Strona 3 z 3
: czw maja 31, 2012 4:41 pm
autor: sonen
Dominion Gate Pt.III - rozpierdala!
: sob cze 02, 2012 10:08 am
autor: Last Axeman
sonen pisze:Dominion Gate Pt.III - rozpierdala!
W istocie. Jeden z najlepszych utworów na "Burden of God", ale uczciwie muszę też przyznać, że teraz, po dogłębnym, wielokrotnym przemaglowaniu całości, słabszych kawałków nie dostrzegam. Ostatnie dwa, choć stylistycznie nieco odstające od reszty, również wkręciły mi się elegancko, przede wszystkim dzięki fajnemu klimatowi i trafionym, chwytającym melodiom.
: śr sie 22, 2012 6:20 pm
autor: sonen
Last Axeman pisze:sonen napisał:Dominion Gate Pt.III - rozpierdala!W istocie. Jeden z najlepszych utworów na "Burden of God", ale uczciwie muszę też przyznać, że teraz, po dogłębnym, wielokrotnym przemaglowaniu całości, słabszych kawałków nie dostrzegam. Ostatnie dwa, choć stylistycznie nieco odstające od reszty, również wkręciły mi się elegancko, przede wszystkim dzięki fajnemu klimatowi i trafionym, chwytającym melodiom.
sonen pisze:Dominion Gate Pt.III - rozpierdala!
Co to za pani śpiewa razem w duecie z wokalistą?
Głosik jak dzwon
: śr sie 22, 2012 6:54 pm
autor: Last Axeman
A tego nie wiem, prawda jednak, że wkomponowała się wyśmienicie.
: czw sie 23, 2012 11:57 am
autor: Amaranth
Album nie jest zły - wręcz przeciwnie, stawiam go mniej więcej na równi z "Genetic Disorder" ale kilka kroków za "Cosmovision" i "Silent Room" i... mimo wszystko za "Insurrection". Ten ostatni z wymienionych miał wśród kompozycji prawdziwy strzał w pysk, którego nie ma ten nowy.
"Eternal Winter" bo nim mowa, to moim zdaniem ich najlepsza kompozycja. Włączając nawet te z lat 2001 - 2005....
_________________
One Breath Life Score
: ndz lis 04, 2012 5:27 pm
autor: Last Axeman
Racja "Eternal Winter" jest kapitalny i aż tak dobrego utworu chyba na "The Burden of God" nie ma. Natomiast jeśli nowa płyta ustępuje poprzedniej, to bardzo nieznacznie.
: ndz lis 04, 2012 6:19 pm
autor: Alvacast
Ta płyta jest po prostu...nudna.
: ndz mar 31, 2013 7:05 pm
autor: Last Axeman
Ta płyta jest po prostu...zajebista. Wróciłem do niej i teraz nie mam już żadnych zastrzeżeń. To nie jest rzecz na jedno/dwa przesłuchania bo to nie jest zespół, który robi muzykę łatwą i przyjemną. Ścisła czołówka zeszłego roku. Zaryzykuję stwierdzenie, że każdy kto jej słuchał i pierdoli o nudzie, a lubi przy tym poprzednie płyty, to po prostu nie poświęcił jej wystarczająco dużo czasu.
ps. Świetne sola. Na poprzedniej było ich stosunkowo mało, teraz jest więcej i ciekawiej pod tym względem.
: ndz kwie 14, 2013 9:12 am
autor: Amaranth
Last Axeman pisze:Świetne sola. Na poprzedniej było ich stosunkowo mało, teraz jest więcej i ciekawiej pod tym względem.
Tu pełna zgoda.
_________________
One Breath Life Score