Master Of Puppets vs. Agent Orange

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

<r><QUOTE author="Meltorm"><s>
Meltorm pisze:</s>Master, nie ma lepszej thrashowej płyty. Agent to góra druga liga kompozycyjna.<e>
</e></QUOTE>

Nie słuchasz thrashu - zamilcz! Jebnąłeś, że aż nie wiem czy się śmiać czy płakać<br/>
Każdy, kto thrashu słucha trochę więcej bez zastanowienia wymieni ci z 50 lepszych od Mastera albumów thrashowych.</r>
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

<r><QUOTE author="Tomek/Nevermore"><s>
Tomek/Nevermore pisze:</s>Metka górą, choć AO to jedna z najlepszych pozycji germańskiego thrashu<e>
</e></QUOTE>

O to to.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</r>
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

<r>hahahahaha Master Of Puppets oczywiscie! Nie ma co porownywac chociazby jesli chodzi o kompozycje<br/>
_________________<br/>
<URL url="http://nordicmetalblast.blogspot.com/"> ... /</URL></r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>Hmm, nie wiem do końca co ten temat ma udowodnić... Stopień osłuchania Forumowiczów, ich pojęcie o thrashu czy jak?<br/>
Mój głos oddałem oczywiście na Sodom - ich album jest wybitny w kontekście niemieckiego thrashu i stanowi tu kluczową pozycję. A MOP to po prostu naprawdę dobra płyta.</t>
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

<r><QUOTE><s>
</s>A MOP to po prostu naprawdę dobra płyta<e>
</e></QUOTE>

wybitna w kontekście thrashu jako takiego... zaraz po RIB</r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>Gdyby przedtem nie nagrali RTL, to można by się od biedy zgodzić. RIB było przełomowe i rewolucyjne, odmienne od poprzednich Slejerów, a MOP jest kontynuacją poprzednich pomysłów. Po prostu Metce skończyły się pomysły podrzucone przez Mustaine'a.</t>
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

<t>Jest wiele albumów, które bardziej się ponad przeciętność wybijają, (bo tak należy rozumieć wybitność) niźli Master Of Puppets, którego siła największa tkwi w tym, że jest to obok RiB najbardziej popularny album thrashmetalowy i słuchają go osoby, nie mające na co dzień do czynienia z thrashem w ogóle, lub mają w stopniu minimalnym.<br/>
Popularność jak doskonale wiemy, nie jest adekwatna do jakości.</t>
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

<r><QUOTE><s>
</s>Gdyby przedtem nie nagrali RTL, to można by się od biedy zgodzić. RIB było przełomowe i rewolucyjne, odmienne od poprzednich Slejerów, a MOP jest kontynuacją poprzednich pomysłów. Po prostu Metce skończyły się pomysły podrzucone przez Mustaine'a.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE><s>
</s>Jest wiele albumów, które bardziej się ponad przeciętność wybijają, (bo tak należy rozumieć wybitność) niźli Master Of Puppets, którego siła największa tkwi w tym, że jest to obok RiB najbardziej popularny album thrashmetalowy i słuchają go osoby, nie mające na co dzień do czynienia z thrashem w ogóle, lub mają w stopniu minimalnym.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE><s>
</s>Popularność jak doskonale wiemy, nie jest adekwatna do jakości<e>
</e></QUOTE>

też prawda... ale też jest jakimś miernikiem/wyznacznikiem...</r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<r><QUOTE author="Tomek/Nevermore"><s>
Tomek/Nevermore pisze:</s>wybitność MOP widzę inaczej niż wybitność RIB... MOP to płyta przełomowa, płyta która otworzyła bramy wytwórni płytowych wielu grupom... okazało się,że thrash też moze się sprzedawać, można na nim zarobić... pod tym względem MOP to przełomowa płyta<e>
</e></QUOTE>

Z tym się mogę oczywiście zgodzić; wiadomo, że dotarcie do szerszej grupy odbiorców i tym samym umożliwienie innym kapelom wypłynięcie na szersze wody też należy docenić, ale mimo wszystko:<br/>
wybitność w sensie muzycznym/kompozycyjnym > wybitność komercyjno-popularna<br/>
Dlatego: RIB>AO>MOP</r>
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

<r><QUOTE author="Ivanhoe"><s>
Ivanhoe pisze:</s>Gdyby przedtem nie nagrali RTL, to można by się od biedy zgodzić. RIB było przełomowe i rewolucyjne, odmienne od poprzednich Slejerów, a MOP jest kontynuacją poprzednich pomysłów. Po prostu Metce skończyły się pomysły podrzucone przez Mustaine'a.<e>
</e></QUOTE>

Na ...And Justice For All po Mustainie slad juz nie pozostal a jednak plyta jest zajebista<br/>
_________________<br/>
<URL url="http://nordicmetalblast.blogspot.com/"> ... /</URL></r>

Wróć do „Pojedynki”