Annihilator
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Na razie jest dobrze.
Mi ten album podchodził od samego początku.
Wiadomo, że Waters to swój własny autoplagiat, a z samym Paddenem nie mam żadnego problemu. Poza tym Annihilator od dawna nie gra thrash metalu (jak i Megadeth) więc traktuję ten band bez wielkiego parcia. Lubię i słucham z przyjemnością. Co do METAL.. Riffy dają radę, solówki świetne, materiał buja przyjemnie. Jestem kontent. Przynajmniej do tej chwili.
Mi ten album podchodził od samego początku.
Wiadomo, że Waters to swój własny autoplagiat, a z samym Paddenem nie mam żadnego problemu. Poza tym Annihilator od dawna nie gra thrash metalu (jak i Megadeth) więc traktuję ten band bez wielkiego parcia. Lubię i słucham z przyjemnością. Co do METAL.. Riffy dają radę, solówki świetne, materiał buja przyjemnie. Jestem kontent. Przynajmniej do tej chwili.
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
