Najlepszy album RUNNING WILD
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Swoją drogąLordAlvar pisze:"The Rivarly" to ostatnia naprawdę zajebista płyta RW. Potem to już Angelo Sasso i wszystko jasne.
http://www.metal-archives.com/artists/A ... asso/14343
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Last Axeman pisze:Burzum666 napisał:The RivalryRogues En VogueVictoryThe BrotherhoodRapid ForayO jakoś tak to wygląda u mnie.To pierwsza piątka czy ostatnia piątka?
No nie gadaj, The Rivalry jest dobreBurzum666 pisze:The RivalryRogues En VogueVictoryThe BrotherhoodRapid ForayO jakoś tak to wygląda u mnie.
"Victory" najgorsze"
"The Brotherhood" nie ma startu do chociażby "Pile of skulls"
"Rapid Foray" można posłuchać jak sie nie ma czego innego na poziomie.
Tylko nie wiem za bardzo co to jest to "Rogues En Vogue"
Last Axeman pisze:Burzum666 napisał:The RivalryRogues En VogueVictoryThe BrotherhoodRapid ForayO jakoś tak to wygląda u mnie.To pierwsza piątka czy ostatnia piątka?
Ostatnia, dwóch albumów nie uwzględniam, bo poziom ich jest tragicznyBurzum666 pisze:The RivalryRogues En VogueVictoryThe BrotherhoodRapid ForayO jakoś tak to wygląda u mnie.
_________________
