Death Angel - The Evil Divide

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Bardzo nowocześnie brzmi ale w pozytywnym sensie. Konkretny strzał
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Podoba mi się,jest dobrze,jest moc!
Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 611
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »

tak wyglądam słuchając tego kawałka:
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

I mnie się podoba.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Nie przepadam za kawałkami, w ktorych Osegueda tak się wydziera jakby był w hardcoreowym zespole. On po prostu nie ma do tego warunków - jego głos jest za cienki i za wysoki. Brzmi do nieco komicznie. Niestety, prawie cała poprzednia płyta była z takim "wokalem"...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Według mnie wypada przekonująco także w tej rozdartej wersji. Inna sprawa czy dobrze, że na ostatnich płytach zdziera się głównie w ten sposób, skoro wachlarz możliwości ma większy. Ale w sumie skoro muzyka została zaostrzona i dociążone, to poszedł za tym i wokal.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Last Axeman pisze:skoro muzyka została zaostrzona i dociążone, to poszedł za tym i wokal.
Ja sie bardzo zgadzam z tą obsewacją tyle, że to pojscie wokalu nie wyszło przekonująco, bo jak sie chce wrzeszczec agresywnie to nie mozna miec cienkiej, wysokiej barwy głosu, bo brzmi to zabawnie.
Porownaj sobie chocby z tym agreswynym wokalem z takiego dosc nowoczesnego, nowozytnego thrashu, zeby uwypuklic roznice.
https://www.youtube.com/watch?v=ihVDdAPNICk
Ten gosc brzmi, jakby przysłali go z samych piekieł, podczas gdy Oseguda brzmi jak nastolatek przed mutacją chcący brzmiec groznie w swoim garazu.
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Cos jest na rzeczy. Notabene przypomniałes fajny album. Musze go wygrzebac z którejś z szuflad
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

a mi bardzo pasuje jak Osegueda się drze, a ten z Suspirii zupełnie nieciekawy dla mnie
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

progmetal pisze:Ja uwielbiam,najlepszy band thrashowy (uwaga zaraz zareaguje Heathen:)) na zywca jaki widziałem
daja czadu. widzialem oczywiscie mnostwo razy, czyli wielokrotnie. jeszcze zanim wydali the art of dying ruszyli w trase po stanach i dorwalem ich w kultowym don hill's na nowojorskim SoHo (niestety Don zmarl pare lat temu i klubu juz nie ma). natomiast w zeszlym roku na wacken grali az 3 z the dream calls for blood, wiec tak srednio wyszlo.
_________________
Czas na zmianę podpisu.

Wróć do „Płyty 2016”