Płyty które się nigdy nie zestarzeją

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

idąc tropem Metki, to dla mła takim ideałem pod każdym względem jest Ride, chociaz czarny album też uwielbiam, ale brzmieniowo juz mi tak nie robi jak dwójka..
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Idąc tym samym tropem dale mnie płyta która się nie zestarzeje to Master Of Puppets.
Potężny album.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Idąc tym tropem wg mnie płytą, która sie nie zestarzeje jest st.Anger. jak brzmiała chujowo, tak brzmi.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

pan_Heathen pisze:Idąc tym tropem wg mnie płytą, która sie nie zestarzeje jest st.Anger. jak brzmiała chujowo, tak brzmi.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Tak się zastanawiam czy np. płyty zespołów death-metalowych można sklasyfikować w ten sposób: zestarzała się , nie zestarzała.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

jasne, brzmienie starych płyt wydaje się teraz czasami smieszne, ale ma to swój urok
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

progmetall pisze:jasne, brzmienie starych płyt wydaje się teraz czasami smieszne, ale ma to swój urok
Urok nie urok, wolę master takiego "Indecent & Obscene" niż dzisiejszą sterylność większości produkcji.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

To nie był akurat dobry przykład, pierwszy Entombed wyszedł wcześniej i brzmi o niebo lepiej niż Dismember.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Kwestia gustu
A Płyty które się nie zestarzeją...
W moim odczuciu pionierskie koncepty np. Edge of Sanity - Crimson czy Ayreon - The Human Equation są takimi przykładami, a przynajmniej mają na to szansę. W teorii pierwszy Black Sabbath, bo był pierwszy. Deep Purple - Machine Head. Metallica?? Może Black Album, na pewno nie Ride (sorry piciek, ale i tak zapewne moje zdanie masz pewnie gdzieś, więc miłego słuchania
).
Judas Priest - Painkiller. IMO punkt odniesienia dla wszystkich zespołów które chcą grać szybko i ostro.
Do tego pałer metal w wykonaniu Helloween (oba Keepery) i Gamma Ray (Land of the free).
Dodam że nie wszystko co wymieniłem to moje ulubione pozycje, bardziej chłodna kalkulacja