Minialbumy czyli EP
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Bardzo dobry temat. Ja sam z jakichs niewyjasnionych przyczyn nie interesowałem się EPkami przez masę lat, a nagrano w ten sposób kupę dobrych rzeczy.
Np ten Savatage, którego nie znałem bo i nie jestem fanem ich tworczosci sprzed "Edge of Thorns". Ten "City Beneath the Surface" faktycznue miecie i to co mnie najbardziej in plus zaskoczyło - wokal Olivy nie powoduje spazmów smiechu i skojarzen ze Zwierzakiem. Zaczynał naprawdę dobrze, bez tej groteskowej "porwornickiej" barwy.
Np ten Savatage, którego nie znałem bo i nie jestem fanem ich tworczosci sprzed "Edge of Thorns". Ten "City Beneath the Surface" faktycznue miecie i to co mnie najbardziej in plus zaskoczyło - wokal Olivy nie powoduje spazmów smiechu i skojarzen ze Zwierzakiem. Zaczynał naprawdę dobrze, bez tej groteskowej "porwornickiej" barwy.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Wielbięprogmetall pisze:Heathen's Rage - 1986 jedyna EP-kahttps://www.youtube.com/watch?v=K3rZ2w85sZE
berba pisze:progmetall napisał:Heathen's Rage - 1986 jedyna EP-kahttps://www.youtube.com/watch?v=K3rZ2w85sZEWielbię
o tak! nie wiem jakim cudem zapomnialem, zreszta podobnie z Savatageprogmetall pisze:Heathen's Rage - 1986 jedyna EP-kahttps://www.youtube.com/watch?v=K3rZ2w85sZE
_________________
shit happens
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
