Redemption - Long Night's Journey Into Day

Wszystko o płytach 2018 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

ale to słabe... Popłuczyny po dawnej świetności. A myslalem ze po poprzedniej płycie muszą sie odbić w górę.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Mi pasuje, fajny gitarowy numer, choć poprzedni był lepszy z świetnymi solówkami, tylko znowu skrojony pod Aldera. Dawna świetność? Grają na wysokim poziomie, ale takich płyt jak "The Fulness Of Time" czy "The Origins Of Ruin" już nie będzie, nie ten wokal.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

brzmi to płasko i jest schematyczne w chuj mimo, iż twórca materiału jest bliski połamania gitary przy wtrętach solowych, Tomek wokalnie też męczy, bo śpiewa pod Aldera, takie to wszystko oczywiste jak nie przymierzając twórczość DGM, przypadek ?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

pan_Heathen pisze:ale to słabe... Popłuczyny po dawnej świetności. A myslalem ze po poprzedniej płycie muszą sie odbić w górę.
Powtarzasz się.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Nowy kawałek całkiem dobry.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Jest flow, gitarowe żłobienie i pachnie mi nutką Pyramaze w refrenie
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

to męczenie buły nawet koło Pyramaze nie leżało
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

niezbyt mi to robi, chyba najsłabsze partie Englunda kiedykolwiek
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Widzę zdania są podzielone, też wolałbym tu Aldera, ale w dobie tak suchego roku, to jest i tak dobry poziom, wręcz nieosiągalny dlaniektórych
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

New Yeats Day to cover U2, całkiem zbędny.

Wróć do „Płyty 2018”