Wokalista Russellem Allenem nie jest, ale płyta i tak zajebista - lekkie zaskoczenie na plus
najwięcej tu późnego Symphony X, ale jest też np. trochę Symphony X z czasów Odyssey ("Believe", "War Machine") - i chociaż kilka momentów brzmi już znajomo, to nie nazwałbym niczego odrzutem czy wypełniaczem
mam nadzieję, że materiał na następny Symphony X będzie przynajmniej na takim poziomie, bo to samo z Russem byłoby 11/10
Michael Romero - War of the Worlds part 1
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
