Megadeth - Killing is my business

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Last Axeman pisze:Wydaje mi się, że dzisiejsza młodzież w większości raczej nie ma innego zdania i na ogół nie słucha debiutu Megadeth z pozycji kolan
Acha, to ok
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Z ciekawością wysłuchuję opowieści, co w czasach świetności metalu cieszyło się popularnością, co było ledwo znane, a co wyśmiewane. Ale dziś to dziś, z jakąkolwiek pogardą o tym "dziś" niektórzy by się nie wypowiadali. perspektywa trochę się zmieniła. A dziś np. taki Megadeth postrzega się równiez przez pryzmat tego, co nagrali później, wiec i zainteresowanie ich debiutem rośnie, choc sam w sobie jakiś cudowny nie był.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Raf pisze:warmachine napisał:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?Jakbyś w latach 1983-1984 słuchał dzień w dzień pierwszych płyt Metallicy czy Slayera to takie "Killing Is My Business..." Megadeth w 1985 roku nie robiło już specjalnego wrażenia i taka opinia była wtedy dość powszechna, dzisiejsza młodzież zapewne ma inne zdanie, no co zrobić.
warmachine pisze:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?
Raf pisze:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.
progmetal pisze:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.
Oenologist pisze:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.
Powiem "nieskromnie", że debiutu Venom słuchałem w roku wydania...
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

A co w tym nieskromnego?
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Bo fajnie jest powiedzieć, że było się świadkiem czegoś wielkiego.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

No tak :wall:
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

warmachine pisze:Raf napisał:warmachine napisał:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?Jakbyś w latach 1983-1984 słuchał dzień w dzień pierwszych płyt Metallicy czy Slayera to takie "Killing Is My Business..." Megadeth w 1985 roku nie robiło już specjalnego wrażenia i taka opinia była wtedy dość powszechna, dzisiejsza młodzież zapewne ma inne zdanie, no co zrobić.Powiem "nieskromnie", że debiutu Venom słuchałem w roku wydania...
Raf pisze:warmachine napisał:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?Jakbyś w latach 1983-1984 słuchał dzień w dzień pierwszych płyt Metallicy czy Slayera to takie "Killing Is My Business..." Megadeth w 1985 roku nie robiło już specjalnego wrażenia i taka opinia była wtedy dość powszechna, dzisiejsza młodzież zapewne ma inne zdanie, no co zrobić.
warmachine pisze:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?
Raf pisze:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.
progmetal pisze:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.
Oenologist pisze:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.
To jak na takiego starego słuchacza metalu za jakiego się podajesz głosisz dziwne poglądy, bo to że debiut Megadeth był ZNACZNIE słabszy niż debiuty Metallicy czy Slayera to była tzw. oczywista oczywistość i nikt nie twierdził inaczej. Coś mi tu kręcisz kolego.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Raf pisze:warmachine napisał:Raf napisał:warmachine napisał:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?Jakbyś w latach 1983-1984 słuchał dzień w dzień pierwszych płyt Metallicy czy Slayera to takie "Killing Is My Business..." Megadeth w 1985 roku nie robiło już specjalnego wrażenia i taka opinia była wtedy dość powszechna, dzisiejsza młodzież zapewne ma inne zdanie, no co zrobić....Powiem "nieskromnie", że debiutu Venom słuchałem w roku wydania...To jak na takiego starego słuchacza metalu za jakiego się podajesz głosisz dziwne poglądy, bo to że debiut Megadeth był ZNACZNIE słabszy niż debiuty Metallicy czy Slayera to była tzw. oczywista oczywistość i nikt nie twierdził inaczej. Coś mi tu kręcisz kolego.
warmachine pisze:Raf napisał:warmachine napisał:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?Jakbyś w latach 1983-1984 słuchał dzień w dzień pierwszych płyt Metallicy czy Slayera to takie "Killing Is My Business..." Megadeth w 1985 roku nie robiło już specjalnego wrażenia i taka opinia była wtedy dość powszechna, dzisiejsza młodzież zapewne ma inne zdanie, no co zrobić....Powiem "nieskromnie", że debiutu Venom słuchałem w roku wydania...
Raf pisze:warmachine napisał:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?Jakbyś w latach 1983-1984 słuchał dzień w dzień pierwszych płyt Metallicy czy Slayera to takie "Killing Is My Business..." Megadeth w 1985 roku nie robiło już specjalnego wrażenia i taka opinia była wtedy dość powszechna, dzisiejsza młodzież zapewne ma inne zdanie, no co zrobić.
warmachine pisze:Raf napisał:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.Ty Raf wtedy w "kiciu" siedziałeś.... ? Pierdolisz tak dla niepoznaki?
Raf pisze:progmetal napisał:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.Duże wrażenie tym, że bardzo od nich odstaje na niekorzyść, bo nic innego mi tu nie przychodzi na myśl.
progmetal pisze:Oenologist napisał:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.Robi.
Oenologist pisze:No fajny album. Jednak w zestawieniu z Show No Mercy i Kill'Em All to nie robi zbyt dużego wrażenia.
Prawie macie rację kolego Rafie, ale trzeba było być KOMPLETNIE GŁUCHYM, żeby nie wiedzieć, że RODZI się jedna z ikon thrashu.
Po której płycie Mega stwierdziłeś, że się mylisz?
Myślę, że jesteś (podobnie jak Pan nekrorzyguś) zgnuśniałym STARYM METALEM który już nie czerpie radości z słuchania muzyki (co najgorsze, klasyfikuje stare płyty patrząc z pozycji 2008), wciąż porównuje "coś" do "czegoś" klasyfikuje, pierdoli farmazony. A ponoć Rafie, muzyka rozwija wyobrażnię (ciekawe czy u wszystkich).
Zacznij kolego Rafie czerpać przyjemność z tego czego słuchasz (słuchałeś), nie patrz na nowych userów z góry... daj im czas na weryfikacie... WYLUZUJ...
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Warmachine, wyluzuj. Po co ta wycieczka ad personam, co? Uzasadnisz tym, że "Killing Is My Business" to dobra płyta (nawet jeśli tak jest)? Nie. Więc pisz na temat.
Nie kogucić - to do wszystkich.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Bartek (BD) pisze:Warmachine, wyluzuj. Po co ta wycieczka ad personam, co? Uzasadnisz tym, że "Killing Is My Business" to dobra płyta (nawet jeśli tak jest)? Nie. Więc pisz na temat.Nie kogucić - to do wszystkich.
Ja zawsze jestem "lużny" Bartku... Niech inni "wyluzują"...