Heaven & Hell - The Devil You Know [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

i to subiektywnie Ivan .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

piciu6 pisze:i to subiektywnie Ivan .
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Stranger pisze:piciu6 napisał:i to subiektywnie Ivan .Ja się nie znam na tych obiektywizmach, estetykach i innych, ale chętnie się czegoś dowiem.
piciu6 pisze:i to subiektywnie Ivan .
skoro tak
to stój w kącie i czekaj .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Ivanhoe pisze:Mnie za każdym razem śmieszy gdy czytam "imo najlepszy jest ten album", "nie, bo imo ten jest kurwa najlepszy".Najlepszy może być tylko jeden i jest to całkowicie niezależne od naszych gustów (tzn. naszego "imo").Chyba, że ktoś uznaje argument "imo 5 to największa liczba na świecie" za logiczny i zasadny. Wtedy przynajmniej będzie pewna konsekwencja w poglądach; w tym przypadku: zgodna z ideą relatywizmu.Dobra, rozważania są filozoficzne i w dodatku na zbyt zaawansowanym poziomie jak dla niektórych, więc musi nastąpić łopatologia:Ktoś, kto uznaje, że dla jednej osoby dany album jest najlepszy, a dla innej nie MUSI jednocześnie być zdolny dopuścić do siebie taką alternatywę, że dla kogoś 2 może być większe od 4.Jeżeli natomiast mamy do czynienia z sytuacją, w której ktoś zgadza się na to, by mianem "najlepszy" określić ulubiony album danej osoby (pod warunkiem, że te pojęcia się akurat nie pokrywają), a jednocześnie sprzeciwia się gdy ta sama osoba powie, że 5 jest DLA NIEJ ("imo") większe od 8, to mamy do czynienia ze schizofrenią i klasycznym przypadkiem zaburzenia osobowości.
No, niekoniecznie. Ktoś może uznać, że relatywizm (typu "X-jest-Y-dla-Z") jest jedynie lokalny, a nie globalny, i że, na przykład, dotyczy wartościowania dzieł sztuki, w tym dzieł muzycznych, ale już nie matematyki.
Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

muzyka =/= matematyka
tyle w temacie
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Stranger pisze:Cytat:Oczywiste jest, że to NIE JEST najlepszy BS. Ale równie oczywiste jest, że to MÓJ ULUBIONY album tego zespołu. Najlepszy a ulubiony to po prostu 2 różne pary butów.:rzyg:
Oczywiste jest, że to NIE JEST najlepszy BS. Ale równie oczywiste jest, że to MÓJ ULUBIONY album tego zespołu. Najlepszy a ulubiony to po prostu 2 różne pary butów.
zrób nam przyjemność i się wyloguj.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

piciu6 pisze:To że Martin wokalistą w kontraście z pprzednikami cienkim był , to ustaliliśmy .
my nic takiego nie ustatalaliśmy. Wokalnie Martin >>>>>>>>>>>>> Ozzy.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

piciu6 pisze:To że Martin wokalistą w kontraście z pprzednikami cienkim był , to ustaliliśmy .
Ahahaha....
Że niby Ozzy to lepszy wokalista od Martina? LOL.
Możesz go bardziej lubić, możesz lubić utwory w jego wykonaniu, ale nie możesz powiedzieć, że jest lepszym wokalistą!
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Kirk pisze:piciu6 napisał:To że Martin wokalistą w kontraście z pprzednikami cienkim był , to ustaliliśmy .Ahahaha....Że niby Ozzy to lepszy wokalista od Martina? LOL.Możesz go bardziej lubić, możesz lubić utwory w jego wykonaniu, ale nie możesz powiedzieć, że jest lepszym wokalistą!
piciu6 pisze:To że Martin wokalistą w kontraście z pprzednikami cienkim był , to ustaliliśmy .
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Jan Łomignat pisze:muzyka =/= matematykatyle w temacie
jw.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife

Wróć do „Płyty”