Płyty 10/10

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Olej pisze:gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla Empire
Wiadomo. Nie porownujmy zespolow ze wzgledu na sprzedaz plyt. Wowczas uwielbiany przez Tomka Nevermore bylby daleko, daleko w tyle za wyzej wymienionymi.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Moongleam pisze:Olej napisał:gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla EmpireWiadomo. Nie porownujmy zespolow ze wzgledu na sprzedaz plyt. Wowczas uwielbiany przez Tomka Nevermore bylby daleko, daleko w tyle za wyzej wymienionymi.
Olej pisze:gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla Empire
jako miernik popularnosci (a w takim kontekscie tomek to wyciagnal) imo spoko
choc najlepiej jakby jeszcze szczytowe okresy sie w miare pokrywaly, bo jednak rynek sie zmienial mocno przez lata
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Moongleam pisze:Sanctified napisał:Tomek/Nevermore napisał:fakt, zagalopowałem się, Queensryche ma pod względem sprzedaży zdecydoweaną przewagę... sprawdziłem... OM platyna, Empire 3 x platyna, Promised Land - platyna (w samych Stanach), a w przypadku PL jedynieDT - może się pod względem komercyjnym równaćA jakieś źródło? Czy nadal mniemanologia stosowana?Draconian Times sprzedal sie w nakladzie ponad miliona egzemplarzy.
Sanctified pisze:Tomek/Nevermore napisał:fakt, zagalopowałem się, Queensryche ma pod względem sprzedaży zdecydoweaną przewagę... sprawdziłem... OM platyna, Empire 3 x platyna, Promised Land - platyna (w samych Stanach), a w przypadku PL jedynieDT - może się pod względem komercyjnym równaćA jakieś źródło? Czy nadal mniemanologia stosowana?
Tomek/Nevermore pisze:fakt, zagalopowałem się, Queensryche ma pod względem sprzedaży zdecydoweaną przewagę... sprawdziłem... OM platyna, Empire 3 x platyna, Promised Land - platyna (w samych Stanach), a w przypadku PL jedynieDT - może się pod względem komercyjnym równać
Według którego źródła? Ani w USA, ani w UK żadna płyta Paradise Lost nie osiągnęła nawet statusu srebrnej. Gdzie konkretnie uzbierali ten milion? Wyniki sprzedaży to nie jest kwestia gustu.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Olej pisze:Moongleam napisał:Olej napisał:gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla EmpireWiadomo. Nie porownujmy zespolow ze wzgledu na sprzedaz plyt. Wowczas uwielbiany przez Tomka Nevermore bylby daleko, daleko w tyle za wyzej wymienionymi.jako miernik popularnosci (a w takim kontekscie tomek to wyciagnal) imo spokochoc najlepiej jakby jeszcze szczytowe okresy sie w miare pokrywaly, bo jednak rynek sie zmienial mocno przez lata
Moongleam pisze:Olej napisał:gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla EmpireWiadomo. Nie porownujmy zespolow ze wzgledu na sprzedaz plyt. Wowczas uwielbiany przez Tomka Nevermore bylby daleko, daleko w tyle za wyzej wymienionymi.
Olej pisze:gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla Empire
Sanctified pisze:Według którego źródła?
Gdzies kiedys wyczytalem, moze w jakims wywiadzie. Ale teraz zaczalem szperac w necie i nic nie moge znalezc. Wiec moze informacja Oleja jest konkretniejsza, a mi sie moglo cos pomylic.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

A jakieś źródło? Czy nadal mniemanologia stosowana?
ja widzialem co najwyzej "over 500k worldwide", gdzie temu do potrojnej platyny w samych stanach dla Empire
Wiadomo. Nie porownujmy zespolow ze wzgledu na sprzedaz plyt. Wowczas uwielbiany przez Tomka Nevermore bylby daleko, daleko w tyle za wyzej wymienionymi
ja zapodałem ten sposób porówniania jako jeden z możliwych, nie twierdzę ze jest dobry... i słuszny, zresztą dla mnie (jak i dla wszystkich pewnie) liczy się GUST, jako jedyny miernik...
i tutaj jednak Paradise Lost jest lepsze, bo ma więcej płyt które lubię, ale żeby nie było że nie doceniam Queensryche: w 1995 roku obie kapele należały do mojego TOP 5 najulubieńszych (wraz z Metalliką, Megadeth i Iron Maiden)
a wg mojego gustu i dla mnie:
1. Nevermore=Helstar >Metallica i wszystko inne razem wziete
)) (PL pozostali w tyle, Queensryche też, co nie przeszkadza mi - większej części ich dorobku nadal słuchać i lubić)
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

prog...
>>>>>Jak Maiden nie posiada wg ciebie 5 zajebistych płyt,to kto ją się pytam.
nie wiem czy Maiden ma w swym dorobku 5 zajebistych płyt
z lat 80. za takowe uznaję trzy: TNOTB, PoM i SiT (pierwsze dwie zaliczam tylko do dobrych, Powerslave bardzo dobra, 7th Son... dobra, No Prayer - średnia), a potem było róznie... Fear of the Dark - bardzo dobra, BNW dobra, DoD - nierówna, TBoS - niezła (tylko), FF - bardzo lubię, A Matter nieco mniej, a o reszcie nie mam najlepszego zdania (znaczy płyty z Blazem nie bronią się)
ale to i tak znakomity wynik
ale są kapele z lepszym (jak dla mnie) dorobkiem
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Amaranth pisze:Tambu to przede wszystkim produkcja. To, jak ta płyta brzmi, to muzyczny Oscar w tej kategorii. Na dobrym sprzęcie i odpowiedniej przestrzeni akustycznej, album jest klasą samą w sobie.Oczywiście – nie ma tu hitów, które nucimy pod nosem i które znamy. Ma za to utwory, które niesłusznie zostały zapomniane. Mam tu na myśli „I Will Remember”. Mój ulubiony utwór Toto w ogóle.Generalnie ten okres Zespołu (pierwsza połowa lat 90’), to wyraźne odejście od mega przebojowego grania na rzecz bardziej stonowanych i dojrzałych melodii. Kingdom of Desire, to też przecież świetny album z masą znakomitych nieznanych utworów. No ale jednak Tambu jest pięterko wyżej.Rok 1995 to był już przesyt rynku jeśli chodzi o szeroko rozumiany AOR. Wielcy nagrali co mieli nagrać przez dekadę wcześniej, mali się wybili ale tylko w obrębie jednej/dwóch płyt. Toto na Tambu zaproponował coś fajnego, nowego. Taki klubowy AOR, bez strzałów do publiki ale z fantastycznymi dojrzałymi i melodyjnymi kompozycjami.Tak nawiasem mówiąc, w tym samym roku co Tambu, Bon Jovi wypuszcza album These Days. Dużo punktów stycznych mają w konstrukcji melodyjnej. „Something To Believe In” bardzo przypomina „I Will Remeber”. Jako dowód na czas, że wtedy takie ograne Zespoły szukały czegoś innego.
Kingdom of Desire również bardzo lubię - to najbardziej hardrockowy album Toto. A słuchasz solowego Lukathera? Dla mnie "Candyman", jego druga płyta, to kompletny majstersztyk i również oceniam go na 10/10.
Pozostałe też bardzo dobre, ale przebłysk geniuszu zdarzył się Lukatherowi tylko raz. Za kilkanaście dni wydaje nowy album, co ciekawe, wydaje go również Joseph Williams - wokalista Toto na kilku albumach. Obie płyty będą miały bliżniaczą szatę graficzną.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Moongleam pisze:Inna taka plyta jest Blackwater Park, dzieki ktorej Opeth wyplynal na ocean sukcesu komercyjnego. Jak wyszla zachwytom nie bylo konca i plyta byla puszczana w zwyklych rockowych audycjach. A dla mnie to bylo rozczarowanie. Dwojka rzadzi niepodzielnie.Podobnie mialem z Paradise Lost i Draconian Times - wielki komercyjny sukces i artystyczny pewnie tez, ale dla mnie to byl juz spory spadek formy. Zeby nie bylo - rowniez bardzo lubie te plyte (mam na winylu i limited edition cd box), ale to tez byl poczatek konca.
Mam tak samo, ale w przypadku Opeth spadek formy zaczął się dla mnie od "Still Life". Moim zdaniem najlepszy jest debiut, a zaraz potem dwójka.
"Draconian Times" również mnie rozczarował, gdy się ukazał. Do dziś uważam, że pierwsza jego połowa jest świetna (zwłaszcza punkujący "Once Solemn"), a druga zamula.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Tomek/Nevermore pisze:Cytat:A jakieś źródło? Czy nadal mniemanologia stosowana?już podaję: książka "Paradise Lost - Raj dla Cyników" strona 272 (najbardziej poważane źródło na temat PL, bibligrafia zawiera około 400 pozycji z czego 70% to prasa brytyjska i niemiecka)wg tego źródła Draconian Times sprzedał się w ilości 1-1,5 mln egzemplarzy, z czego ponad 300 tysiecy w samych Niemczech
A jakieś źródło? Czy nadal mniemanologia stosowana?
W Niemczech już za 250 tysięcy sprzedanych egzemplarzy dostaliby złotą płytę. Tymczasem w rejestrze BVMI takowej brak.
[link widoczny dla zalogowanych]
Widełek rzędu "może milion, a może półtora" nawet nie chce mi się komentować.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Tomek/Nevermore pisze:prog...>>>>>Jak Maiden nie posiada wg ciebie 5 zajebistych płyt,to kto ją się pytam.nie wiem czy Maiden ma w swym dorobku 5 zajebistych płytz lat 80. za takowe uznaję trzy: TNOTB, PoM i SiT (pierwsze dwie zaliczam tylko do dobrych, Powerslave bardzo dobra, 7th Son... dobra, No Prayer - średnia), a potem było róznie... Fear of the Dark - bardzo dobra, BNW dobra, DoD - nierówna, TBoS - niezła (tylko), FF - bardzo lubię, A Matter nieco mniej, a o reszcie nie mam najlepszego zdania (znaczy płyty z Blazem nie bronią się)ale to i tak znakomity wynikale są kapele z lepszym (jak dla mnie) dorobkiem
Pierwsze dwie płyty Maiden są tylko dobre??????????????????????????????????
To na nich opiera się prawwie cały US Power metal,zresztą chyba to wiesz.

Wróć do „Płyty”