Płyty 10/10
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
moonfire pisze:progmetall napisał:Mercyful Fate - Don't Break The OathPrzeżyłem przy tej płycie zjawisko paranormalne. Tak było, nie zmyślam. Myślałem, że się zesram.
Coś więcej? Opiszesz?progmetall pisze:Mercyful Fate - Don't Break The Oath
Chcesz do tego wrócić?
_________________
podpis musi być zajebisty!
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
SwordMaster pisze:moonfire napisał:progmetall napisał:Mercyful Fate - Don't Break The OathPrzeżyłem przy tej płycie zjawisko paranormalne. Tak było, nie zmyślam. Myślałem, że się zesram.Coś więcej? Opiszesz?Chcesz do tego wrócić?
moonfire pisze:progmetall napisał:Mercyful Fate - Don't Break The OathPrzeżyłem przy tej płycie zjawisko paranormalne. Tak było, nie zmyślam. Myślałem, że się zesram.
Chyba gdzieś juz czytalem moonfire'owa anegdotę - cos spadło albo sie przesunęło na stole (przepraszam za uproszczenie, pamięć nie ta). Czy to co przytaczam to anegdota Dennera z czasów nagrywania DBTO?progmetall pisze:Mercyful Fate - Don't Break The Oath
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Tak właśnie było. Słucham sobie tej płyty, akurat chyba leciał "The Oath", ale głowy nie dam. W tym momencie usłyszałem dźwięk spadających kluczy na stół. Po pierwsze, sam je tam wcześniej położyłem, a po drugie, nie miałyby skąd spaść, bo przecież nie z sufitu. Myślałem, że zejdę na zawał.Swordmaster pisze:Chyba gdzieś juz czytalem moonfire'owa anegdotę - cos spadło albo sie przesunęło na stole (przepraszam za uproszczenie, pamięć nie ta). Czy to co przytaczam to anegdota Dennera z czasów nagrywania DBTO?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
sonen pisze:Iron Maiden-Seventh Son of a Seventh SonPo tylu latach nie zmieniłnym ani jednej nutki, płyta jedyna genialna w całej histrorii zespołu, jak dla mnie oczywiście.
Najbardziej znienawidzony numer w ich dyskografii Can I Play With Madness
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
