Strona 24 z 25
: śr kwie 08, 2009 7:27 am
autor: firesoul
sarcofag pisze:sorkasy ze nie na temat, ma ktos moze wzor do liczenia sprzezenia kadencyjnego? ja swoj gdzies zapodzialem.
https://powerofmetal.fora.pl/plyty-2009 ... html#96315
: ndz paź 25, 2009 9:52 pm
autor: Last Axeman
Co powiecie o bonusowym "Caught in a Lie"? Według mnie świetny kawałek. Bardzo udana melodia i KLIMAT (w środkowym zwolnieniu mocno kojarzący się z Paradise Lost). Spokojnie powinien być umieszczony w albumowej trackliście.
: wt paź 27, 2009 6:15 pm
autor: progmetall
Nie znam tego numeru.
: śr paź 28, 2009 12:36 pm
autor: Last Axeman
Dodawali go chyba tylko do digipacków. Ja mam właśnie digi.
: śr paź 28, 2009 1:44 pm
autor: Last Axeman
: czw paź 29, 2009 7:45 am
autor: piciu6
jakoś tak mi Saxon z Broken Heroes zapachniało , przez krótki nieszczęsny motyw gitarowy i tempo podobnie niespieszne ,ale nie przewiduję podobnej ...kariery... dla tego numeru ,może i dobrze ,bo jak sobie przypominam tamten album Saxon to mam nie fajne dreszcze
zresztą ta płyta Earl Greya też mnie nie bierze ani przez moment .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
: czw paź 29, 2009 8:26 am
autor: firesoul
W komentarzach ktoś napisał, że intro jak wyciągnięte z In Flames i trudno się nie zgodzić. Kawałek natomiast, podobnie jak cała płyta, niestety wyprany kompletnie z klimatu, w dodatku podjeżdżający remizą. Solówka i klawiorki na końcu niewiele tu zmieniają
: czw paź 29, 2009 9:19 am
autor: Last Axeman
Dołujecie mnie panowie. Jeśli waszym zdaniem nie ma w nim klimatu to zaczynam obawiać się o wasze zdrowie
: czw paź 29, 2009 9:25 am
autor: firesoul
Sorry Axeman ale realizacja płyty z pogłosem i poplumkiwanie na klawiszach to jeszcze nie klimat. A niczego ponadto niestety tam nie ma
: czw paź 29, 2009 9:35 am
autor: pan_Heathen
Generalnie ten zespół... nie wiem jak to delikatnie powiedziec... jest na krzywej opadającej, na którą wpadł po wydaniu The Inner Circle. I znając wiele podobnych przypadków można obstawiać, ze już nigdy nie będą nagrywac płyt na poziomie swoich najlepszych. Iskierke nadzieji daje fakt, że Torn była wyraźnie lepsza od MMA.