hollowman pisze:Strati napisał:Socjolog miałby pole do popisu.Standardowe zjawisko. Najpierw pojawia się coś ciekawego, informacja biegnie pocztą pantoflową, wszyscy zainteresowani toną w zachwytach. Potem popularność wychodzi ponad lustro wody, chwila ogólnego zachwytu, dotarcie do innej publiki, odsiew, fala bluzgów (przy czym sama popularność już jest jednym z argumentów na minus)... i zostają tylko fani + odsiani z drugiego sortuTak samo było w przypadku np. Hammerfall czy Rhapsody.znowu się zaczyna fala kompleksów tak samo jak w przypadku Hammerfall czy Rhapsodypanowie napisali pare tekstów o naszej historii - ok, ja nie mam z tym problemumoim zdaniem sabaton gra zwykły pompatyczny nowofalowy heavy metalek i w niczym sie nie wyróżnia się z tłumu tego typu sztucznych zespołówa popularność w polsce zdobyl głównie dlatego że porusza taką a nie inną tematykę i to dlatego ludzie mnie wypytują o super metalowy zespół
Dziś kumpel do mnie pisze, że jak będę w Polsce, to ubieramy moroi idziemy na koncert Sabaton we Wrocławiu, krzyczeć 40 to 1. Podziękowałem.Strati pisze:Socjolog miałby pole do popisu.Standardowe zjawisko. Najpierw pojawia się coś ciekawego, informacja biegnie pocztą pantoflową, wszyscy zainteresowani toną w zachwytach. Potem popularność wychodzi ponad lustro wody, chwila ogólnego zachwytu, dotarcie do innej publiki, odsiew, fala bluzgów (przy czym sama popularność już jest jednym z argumentów na minus)... i zostają tylko fani + odsiani z drugiego sortuTak samo było w przypadku np. Hammerfall czy Rhapsody.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
