Higlander pisze:metalofil napisał:Barlow zdecydowanie bardziej pasuje do IE, ale Owens jest wokalistą zdecydowanie lepszym, zdolniejszym, bardziej wszechstronnym. Więc i tak płyty z Owensem stawiam dość wysoko w kontekście całej dyskografii IE.Mnie oczywiście nie przekonują dokonania Owensa na tyle by się zgodzić z Twoją opinią. Jest ok, jeżeli chodzi o wokal, ale żeby bardziej wszechstronny czy zdecydowanie lepszy. Jak dla mnie lepszym wokalistą jest Barlow. Bardziej podoba mi się jego barwa i ogólne możliwości (Jego zakres głosu, sposób akcentowania, nadawania emocji...)
Ale przecież jeżeli chodzi o skalę głosu i wszechstronność Owens bije Barlowa o kilka długości, tu nawet nie ma o czym rozmawiaćmetalofil pisze:Barlow zdecydowanie bardziej pasuje do IE, ale Owens jest wokalistą zdecydowanie lepszym, zdolniejszym, bardziej wszechstronnym. Więc i tak płyty z Owensem stawiam dość wysoko w kontekście całej dyskografii IE.
Barlow ma ograniczone możliwości - gdy nie daje rady, ucieka w krzyk lub, nazwijmy to, "quasigrowl"
Co do barwy głosu, "sposobu akcentowania, nadawania emocji" - to już subiektywna sprawa, więc wszystko zależy od naszych subiektywnych preferencji
