Iron Maiden- The Final Frontier [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

wezcie to przeniescie do nowego tematu o plycie. wiadomo, ze jaka by ona nie byla, bedzie 26 stron gledzenia
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

piciu6 pisze:mrSin napisał:tak przyznam się, lubię albumy z Blazem....nikt nie jest doskonały
mrSin pisze:tak przyznam się, lubię albumy z Blazem....
Młody byłem, nie było internetów, nim dowiedziałem się, że albumy z Blazem są do dupy osłuchałem się z nimi
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

I słusznie uczyniłeś. Niczego, a przynajmniej niewiele im brakuje.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Niczego, a przynajmniej niewiele im brakuje
trochę jednak brakuje, zwłaszcza do drugiego z tych albumów... połowa kawałków fajna, połowa nudna...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Dzisiaj napierdalałem w samochodzie i utwierdziłem się w przekonaniu, że niewiele
"The Clansman", "Two Worlds Collide" czy "Como Estais Amigos" można wg mnie spokojnie postawić obok kawałków z najlepszych lat.
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Last Axeman pisze:Dzisiaj napierdalałem w samochodzie i utwierdziłem się w przekonaniu, że niewiele"The Clansman", "Two Worlds Collide" czy "Como Estais Amigos" można wg mnie spokojnie postawić obok kawałków z najlepszych lat.
Jedyny słaby kawałek z tej płyty to ciągnący sie w nieskończonoś "The Angel and....", reszta numerów zawodowa. "Futeral", otwieracz idealny, gdyby dziś potrafili taki stworzyć... Dziś sobie też odtworzyłem i tu niespodzianka, Virtuala mam w wersji z okładką 3d, jak mogłem o tym zapomnieć?
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Angel" jest spoko (świetne solo), ale lepiej byłoby gdyby na płycie znalazł się w takiej wersji, jak w teledysku (choć tam niestety solo zostało ucięte).
Po 1998 roku nie kojarzę tak dobrego szybkiego otwieracza (no może poza "The Wicker Man").
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Też niedawno słuchałem i sporo mocarnych wałków jest na tej płycie. Moje ulubione to "Coming Home", "Starblind" i absolutnie genialny "When The Wild Wind Blows" (dla mnie to w ogóle ścisły top piosenek IM).
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Puściłem ostatnio w samochodzie kilka razy. Fajny matex ze świetnym "The Isle of Avalon" na czele. Jak dla mnie lepszy i równiejszy (także lepiej wyprodukowany) niż "The Book of Souls".
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

To ostatnia tak dobra płyta Maidenów, swietne gitary, wokal, kompozycje, zwłaszcza druga część albumu.

Wróć do „Płyty”