Black Sabbath

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

piciu6 pisze:Alvacast napisał:A co grał? Hard rock?No ale dobra, poczekajmy do premiery.Masz chyba uczulenie na coś nowszego niż niemiecki heavy,że wyjeżdżasz z bzdurnym corem a jeszcze wczesniej napadłeś na Bordina ,też świetnego zresztą bębniarza . Nie wiem czy to sprawka Ozzego ,czy może wytwórnia , a może zwykły przypadek ,nie ma znaczenia,zawsze mi imponował ichni światek muzyczny ze swoim przenikaniem stylistycznym,tam nikomu nic nie robi, czy Eddi napierdala solówkę Jacksonowi za mamone , czy Vai skomponuje numer Rickiemu Martinowi bo sie kumplują ,czy inne takie, tylko kurwa u nas od razu zdrada ,kto to jest i płyta na pewno będzie do bani, przed odsłuchem, czyli nie znam 2/10
Alvacast pisze:A co grał? Hard rock?No ale dobra, poczekajmy do premiery.
Haha, pozamiatane.
Dodam jedynie tyle, że sekcja w RATM swego czasu spokojnie zjadała 99% bębniarzy i basistów tzw. " hard`n`heavy" zresztą Morello też. I CO TERAS ?
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

ja tam rozumiem Alvecasta. nie po to czeka się tyle lat na reunion legendy, zeby w składzie widzieć Brada kurwa Wilka, chocby był bardzo dobrym bębniarzem, czy innych niezwiązanych nigdy z Sabbath muzyków i - co gorsza - z podobnym graniem, muzyków. Nie chodzi tylko o szyld, ale tez o ludzi.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

pan_Heathen pisze:ja tam rozumiem Alvecasta. nie po to czeka się tyle lat na reunion legendy, zeby w składzie widzieć Brada kurwa Wilka, chocby był bardzo dobrym bębniarzem, czy innych niezwiązanych nigdy z Sabbath muzyków i - co gorsza - z podobnym graniem, muzyków. Nie chodzi tylko o szyld, ale tez o ludzi.
Ludzie przestali się liczyć w momencie w, którym rypła się sprawa z Wardem.
_________________
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

nie mogli mieć Warda, to wzięli gościa o tych samych inicjałach - next best thing
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

K0stek pisze:Dodam jedynie tyle, że sekcja w RATM swego czasu spokojnie zjadała 99% bębniarzy i basistów tzw. " hard`n`heavy" zresztą Morello też.
Nonsens czy gimnazjalny prowok?
Niech jeszcze grają na koncertach przeróbki Killing In The Name a pacjenci tacy jak ty osiągną bezprecedensowy orgazm
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Alvacast pisze:K0stek napisał:Dodam jedynie tyle, że sekcja w RATM swego czasu spokojnie zjadała 99% bębniarzy i basistów tzw. " hard`n`heavy" zresztą Morello też.Nonsens czy gimnazjalny prowok?Niech jeszcze grają na koncertach przeróbki Killing In The Name a pacjenci tacy jak ty osiągną bezprecedensowy orgazm
K0stek pisze:Dodam jedynie tyle, że sekcja w RATM swego czasu spokojnie zjadała 99% bębniarzy i basistów tzw. " hard`n`heavy" zresztą Morello też.
Żaden prowok, wystarczy odpalić pierwszy lepszy kawałek RATM z brzegu żeby usłyszeć, że typki z tej kapeli pod względem umiejętności gry na instrumentach byli poza zasięgiem większości metalowych bandów. Podobnie zresztą wygląda kwestia jeśli chodzi o produkcję ich nagrań. Można nie lubić tego gibającego stylu, ale brzmi to wszystko zajebiście dobrze.
Zarzut o granie coverów RATM oczywiście absurdalny - jeśli faktycznie sądzisz, że
SESYJNY
perkusista może na tyle wpłynąć na to co będzie grał zespół na koncertach to tylko pogratulować pomyślunku.
_________________
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

sekcja RATM mnóstwo dobrze, technika techniką ale pomysły zajebiste. miałem do ich muzyki obojętny stosunek emocjonalny, za to kilkadziesiąt godzin z pewnością wałkowaliśmy na próbach z moim garkowym niektóre patenty. wydawałoby się, że to wszystko jest proste - trzy uderzenia, jeden basowy riff - a robiła się z tego taka muza, że ja jebię
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Sesyjny nie sesyjny, jednak będzie tak kwitł. Oby nie był tym jedynym...
Daj znać jak chcesz to dalej ciągnąć.
Ja tam nie unikam konfrontacji
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Nie chcę.
_________________

Wróć do „Zespoły”