Perły z lamusa
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Saigon
-
One Must Die
1985 (Full Album)
Świetne energiczne granie ze Szwecji.
Mikael Berner Bass
Daniel Bjerkes Drums
Stefan Sköld Guitars
Roine Thörnell Guitars
Anders Åhlund Vocals
https://youtu.be/ad-GY8L0Y-U?t=1056
-
One Must Die
1985 (Full Album)
Świetne energiczne granie ze Szwecji.
Mikael Berner Bass
Daniel Bjerkes Drums
Stefan Sköld Guitars
Roine Thörnell Guitars
Anders Åhlund Vocals
https://youtu.be/ad-GY8L0Y-U?t=1056
Openus pisze:No to mnie naszło na refleksję!Ten sam czas (nmiej wiecej) jak powyżej.To samo źródło, dzieki któremu usłyszałem o zespole i płycie.Dla mnie taką perełką, do której bardzo często powracam (już tyle lat) jest to:
KICK AXE - HELLRAISERShttps://www.youtube.com/watch?v=2hvUFSBXbrMeci już któryś raz. po dzisiejszych wspominkach : Icon, King Kobra itd....idealne zakończenie dnia
Jedna z najbardziej oryginalnych formacji tamtego okresu, rozpoznawalna natychmiast.bardzo porządna kapela, trochę niedoceniona, nie wiem jak w Kanadzie, ale lubię ich brzmienie, melodie niebanalne, generalnie całość
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Death Machine - Death Machine 2003
Bracia Troy I Jasun Tipton postanowili sobie zrobić małą przerwę od Zerom Hour i nagrali w 2003 roku płytę w składzie jak w ZH, tylko wokalista i temta był inny. Death Mahine to nie żaden death metal, tylko progresywny metal z metalcorowym wokalem. Wszystko pasuje tu idealnie, to jest płyta inna niż wszystkie, unikalna. Strona muzyczna - bas, git. i perka jest znakomita, wokal pasuje, chyba,że ktoś nie lubi, jest mięso i gęste granie, płyta trochę zapomniana, a szkoda, bo to jest kawał mocnego metalu zagrane w stylu
The Towers of Avarice
z większym kopem i zupełnie innym wokalem.
https://www.youtube.com/watch?v=E17RciIB1qU
1. Loss for Words 03:37
2. Separate 04:20
3. Tangled Root 03:59
4. Last Breath 04:01
5. Mere Reflection 02:09
6. Schmeg 00:30 instrumental
7. Inflicting 03:45
8. Believing 03:40
9. Genocide 04:17
10. Cycle of Conscience 02:13
11. Dead 02:06
Wydanie Sensory Records.
Bracia Troy I Jasun Tipton postanowili sobie zrobić małą przerwę od Zerom Hour i nagrali w 2003 roku płytę w składzie jak w ZH, tylko wokalista i temta był inny. Death Mahine to nie żaden death metal, tylko progresywny metal z metalcorowym wokalem. Wszystko pasuje tu idealnie, to jest płyta inna niż wszystkie, unikalna. Strona muzyczna - bas, git. i perka jest znakomita, wokal pasuje, chyba,że ktoś nie lubi, jest mięso i gęste granie, płyta trochę zapomniana, a szkoda, bo to jest kawał mocnego metalu zagrane w stylu
The Towers of Avarice
z większym kopem i zupełnie innym wokalem.
https://www.youtube.com/watch?v=E17RciIB1qU
1. Loss for Words 03:37
2. Separate 04:20
3. Tangled Root 03:59
4. Last Breath 04:01
5. Mere Reflection 02:09
6. Schmeg 00:30 instrumental
7. Inflicting 03:45
8. Believing 03:40
9. Genocide 04:17
10. Cycle of Conscience 02:13
11. Dead 02:06
Wydanie Sensory Records.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Legend - From the Fjords
1. The Destroyer 05:06
2. The Wizard's Vengeance 03:39
3. The Golden Bell 07:14
4. The Confrontation 03:31
5. R.A.R.Z. (Judge cover) 05:13
6. Against the Gods 03:47
7. The Iron Horse 06:32
8. Fröm the Fjörds 08:14
Epicki heavy metal/progressive z 1979 (sic!)
Kapela z USA , Connecticut, bardzo ciekawe granie, choć wokal nie jest metalowy, jedyna płyta warta posłuchania!
https://www.youtube.com/watch?v=k_JWcHIIGyI
1. The Destroyer 05:06
2. The Wizard's Vengeance 03:39
3. The Golden Bell 07:14
4. The Confrontation 03:31
5. R.A.R.Z. (Judge cover) 05:13
6. Against the Gods 03:47
7. The Iron Horse 06:32
8. Fröm the Fjörds 08:14
Epicki heavy metal/progressive z 1979 (sic!)
Kapela z USA , Connecticut, bardzo ciekawe granie, choć wokal nie jest metalowy, jedyna płyta warta posłuchania!
https://www.youtube.com/watch?v=k_JWcHIIGyI
Było i przeszło bez echa...
No to jeszcze raz:
Reactor
-
Farewell To Reality
Niemcy, melodyjny speed metal a dla mnie po prostu mocniejszy powermetal
Markus Sturz Drums
Markus Baier Guitars
Robert Käfferlein Bass
Thorsten Schwalm Guitars
S.L. Coe Vocals
Edit: Kolejny obrót... świetne granie. S.L. Coe znany z jednej płyty Angel Dust - Dust To Will Decay.
No to jeszcze raz:
Reactor
-
Farewell To Reality
Niemcy, melodyjny speed metal a dla mnie po prostu mocniejszy powermetal
Markus Sturz Drums
Markus Baier Guitars
Robert Käfferlein Bass
Thorsten Schwalm Guitars
S.L. Coe Vocals
Edit: Kolejny obrót... świetne granie. S.L. Coe znany z jednej płyty Angel Dust - Dust To Will Decay.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
progmetall pisze:sonen napisał:Było i przeszło bez echa...No to jeszcze raz:Reactor-Farewell To RealityNiemcy, melodyjny speed metal a dla mnie po prostu mocniejszy powermetal.chyba słabszy powermetal, mocniejszy to grali Nevermore, to jest bliżej Helloween czy Scanner, zresztą Coe śpiewał na jednej płycie Scanner.
Tak, śpiewał. Co do gatunku, kłócił się nie będę, granica jest płynna. Ale na pewno nie jest to speed.sonen pisze:Było i przeszło bez echa...No to jeszcze raz:Reactor-Farewell To RealityNiemcy, melodyjny speed metal a dla mnie po prostu mocniejszy powermetal.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
