Kirk pisze:Kurwa!Jak pisałem o KLF to myślałem o tym jak nazywa sie kapela z Kanady, która nagrała This Is A Sound Of C i C In- China, CONFETTIS! mam tez ich kasetę. No może trochę przesadziłem z tym, że nie lubię nurtu house, bo kilka hitów jednak ten nurt wydał na świat. Wszystkie, które wymieniłeś sa z czasów kiedy Kirkuś szalał na wszelakich dyskotekach i moze też dlatego tak mi się przejadły. Ale powiem Ci, że taki Rythm Is A Dancer - SNAP to hit nad hity!!! Do tego taki band jak TECHNOTRONIC, Ci kiedyś kasowali leszczy na wszystkich dyskotekach. A pamiętasz takiego podopiecznego Savage, który zwał sie ICE MC? I te hity, Scream i Its A Rainy Day. KILLA taki ADAMSKI, u którego śpiewał nie kto inny jak... Seal?
Syntetyki ok ale gorace rozporki ok, no savage burak byl co zrobic ale i tak lepszy niz te kurewki dzisiaj jakie rihanny i inne, fajna wioskie miale szwaby z Dschinghis Khan ale jakie marszowo chwytliwe, albo Serge Gainsbour z Jane Birkin swoja kochanka i odglosy orgazmu w "Je t'aime... moi non plus" to byly czasy, az normalnie zaraz bzykne jakas panne z sasiedniego biurka zaraz jak to se przypomne, albo Barbra Streisand Woman In Love, no mozna sie posrac ale nie z zalu jak przy poslkim hejwi.piciu6 pisze:a mówiąc disco mam na myśli gorączkę w spodniach Travolty i zbliźone ,oraz Motown Records . Syntetykom lat 80-tych , a szczególnie tfurcom pokroju wspomnianego " only you " mówimy stanowcze nie
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
