Rage

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

DaNail pisze:Ostatni krążek bardzo ciężki w odbiorze, szkoda...
E tam, to typowy, przebojowy Rage, tym razem z mniej błyskotliwym pałkerem
(W każdym razie Terrana "wyszalał się" na WTTOS, później już grał zdecydowanie bardziej konwencjonalnie, przynajmniej w Rage
).
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

No własnie taki średnio przebojowy. Teoria męczenia buły jednak bardziej tu do mnie przemawia
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Z przyczyn kompozytorsko-wykonawczych można by tu umieścić Nuclear Blast Allstars -
Into The Light
(z całkiem dobrym kawałkiem zarejestrowanym przez samo Rage, zresztą po raz pierwszy z nowym pałkerem) - bo przecież jakkolwiek by Victor Smolski nie napisał utworu "pod" danego wokalistę, całość jest w sporym stopniu "rage'owata" (no, z wyjątkiem ostatniego kawałka, w każdym razie VS był w tym przypadku tylko współkompozytorem
).
Jak dla mnie - 7/10. Kawałki z Toni Kakko i Oddleifem Stenslandem raczej odstają, utwór z Tarją Tununen dłuży się, natomiast ten z Tobiasem Sammetem bardziej nawiązuje do ostatniej Avantasii niż (chociażby) do TS Edguya. Do pozostałych nie mam specjalnych zastrzeżeń, zresztą słucham teraz już tylko tej szóstki
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

metalofil pisze:Z przyczyn kompozytorsko-wykonawczych można by tu umieścić Nuclear Blast Allstars -Into The Light(z całkiem dobrym kawałkiem zarejestrowanym przez samo Rage, zresztą po raz pierwszy z nowym pałkerem) - bo przecież jakkolwiek by Victor Smolski nie napisał utworu "pod" danego wokalistę, całość jest w sporym stopniu "rage'owata" (no, z wyjątkiem ostatniego kawałka, w każdym razie VS był w tym przypadku tylko współkompozytorem).Jak dla mnie - 7/10. Kawałki z Toni Kakko i Oddleifem Stenslandem raczej odstają, utwór z Tarją Tununen dłuży się, natomiast ten z Tobiasem Sammetem bardziej nawiązuje do ostatniej Avantasii niż (chociażby) do TS Edguya. Do pozostałych nie mam specjalnych zastrzeżeń, zresztą słucham teraz już tylko tej szóstki
Najlepszy z tej płyty jest "Bloodsucker" z Marcelem z Destruction! Fajne jest to że Smolski potrafił się dopasować stylistycznie do macierzystych bandów zaproszonych wokalistów, oczywiście nad całością unosi się duch Rage, ale płyta bardzo dobra.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

DaNail pisze:Najlepszy z tej płyty jest "Bloodsucker" z Marcelem z Destruction! Fajne jest to że Smolski potrafił się dopasować stylistycznie do macierzystych bandów zaproszonych wokalistów, oczywiście nad całością unosi się duch Rage, ale płyta bardzo dobra.
Na całością unosi się duch Smolskiego a nie Rage.
Tego samego ducha masz też na nowej płycie Mind Odyssey.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Sanctified pisze:DaNail napisał:Najlepszy z tej płyty jest "Bloodsucker" z Marcelem z Destruction! Fajne jest to że Smolski potrafił się dopasować stylistycznie do macierzystych bandów zaproszonych wokalistów, oczywiście nad całością unosi się duch Rage, ale płyta bardzo dobra.Na całością unosi się duch Smolskiego a nie Rage.Tego samego ducha masz też na nowej płycie Mind Odyssey.
DaNail pisze:Najlepszy z tej płyty jest "Bloodsucker" z Marcelem z Destruction! Fajne jest to że Smolski potrafił się dopasować stylistycznie do macierzystych bandów zaproszonych wokalistów, oczywiście nad całością unosi się duch Rage, ale płyta bardzo dobra.
To ja bym pogodził obie opinie i powiedziałbym, że nad tą płytą unosi się duch Smolskiego, momentami dość poważnie supportowany przez duch Rage
Zresztą od kiedy Smolski jest regularnym członkiem Rage, te duchy często się spotykają
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Zarzuciłem sobie Carved In Stone tak gdzieś po półrocznej przerwie i zaczynam się zastanawiać jak ta płyta mogła mi się nie podobać. Ostra, zadziorna, żywa, energetyczna, melodie zbliżone do Rage ze "złotego" okresu tzn. Trapped-Black In Mind (głównie linie wokalu, ale też niektóre zagrywki Victora ewidentnie stylizowane pod Manniego). Ogólnie stary, dobry Rage i tylko się zastanawiam co mi się wcześniej na uszy rzuciło...
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Teraz po prostu słuch Ci się popsuł.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Jeśli to tak ma przebiegać to nie mam nic naprzeciw
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

tylko się zastanawiam co mi się wcześniej na uszy rzuciło...
Pewnie wkurwiające refreny i melodie, gryzące się z resztą...

Wróć do „Zespoły”