: wt gru 09, 2008 8:46 am
No i luz, ja właśnie też.
Słucham, słucham już powoli kminie o co chodzi tutaj, hehe
Słucham, słucham już powoli kminie o co chodzi tutaj, hehe
Bez tekstow gubisz kontekst. W jednej ksiazeczka z tekstami w drugiej do nabozenstwa i zaczynasz lapac o co chodzi w tej ukladance.Psychosocial pisze:No i luz, ja właśnie też.Słucham, słucham już powoli kminie o co chodzi tutaj, hehe
a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Zrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoOenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
aaa, no chyba ze to ulubiony zespol - wtedy rozumiem.Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie maaaa, no chyba ze to ulubiony zespol - wtedy rozumiem.mam jedynie nadzieje, ze sie naklad nie wyczerpie do momentu, w ktorym dam rade posluchac tej nowej EP-ki
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Jeden z ulubionych, ale wyłożyłem. Nie wiem co komu (czy raczej sobie) chciałem udowodnićOenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.