Strona 4 z 4

: wt gru 09, 2008 8:46 am
autor: Gość
No i luz, ja właśnie też.
Słucham, słucham już powoli kminie o co chodzi tutaj, hehe

: śr gru 10, 2008 10:31 pm
autor: Kirk
Ja jeszcze nie, ale srogo panowie gmatwają.

: czw gru 11, 2008 10:27 am
autor: sarcofag
Psychosocial pisze:No i luz, ja właśnie też.Słucham, słucham już powoli kminie o co chodzi tutaj, hehe
Bez tekstow gubisz kontekst. W jednej ksiazeczka z tekstami w drugiej do nabozenstwa i zaczynasz lapac o co chodzi w tej ukladance.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie

: pt sty 16, 2009 12:36 pm
autor: Oenologist
W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.
Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: pt sty 16, 2009 12:52 pm
autor: Gość
Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?
ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas

: pt sty 16, 2009 12:54 pm
autor: Oenologist
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
Zrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszło
Więcej nie będę sie wygłupiał
Poprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: pt sty 16, 2009 1:00 pm
autor: Gość
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
aaa, no chyba ze to ulubiony zespol - wtedy rozumiem.
mam jedynie nadzieje, ze sie naklad nie wyczerpie do momentu, w ktorym dam rade posluchac tej nowej EP-ki

: pt sty 16, 2009 1:01 pm
autor: Oenologist
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie maaaa, no chyba ze to ulubiony zespol - wtedy rozumiem.mam jedynie nadzieje, ze sie naklad nie wyczerpie do momentu, w ktorym dam rade posluchac tej nowej EP-ki
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
Jeden z ulubionych, ale wyłożyłem. Nie wiem co komu (czy raczej sobie) chciałem udowodnić
<10 batów>
Nakład nie powinien się wyczerpać - nie limitują wydawnictw.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: pt sty 16, 2009 10:40 pm
autor: sarcofag
francja elegancja
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie