Grunge vs Neo Power Metal

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

pan_Heathen pisze:...po czym sama za kilka lat zdechła
Jak i Power Metal
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

hiehiehie
Ostatnio polubiłem na nowo grunge
Czemu nikt nie wspomniał w tym temacie o Blind Melon?
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Oenologist pisze:pan_Heathen napisał:...po czym sama za kilka lat zdechłaJak i Power Metal
pan_Heathen pisze:...po czym sama za kilka lat zdechła
Nooo.... grunge zdechł ze tak powiem w znacznie bardziej spektakularny sposób niz NPM, z samych szczytów mainstreamu list MTV w komercyjny niebyt. Była moda i zdechła, dzieci zaczęły słuchać czego innego. a NPM? fakt, głowna fala "kreatywności" minęła, ale znajmy proporcje, płyt jest nagrywanych nadal tyle samo.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

pan_Heathen pisze:płyt jest nagrywanych nadal tyle samo.
No i co z tego ?
_________________
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

K0stek pisze:Nie znoszę NeopoweruDo grunge'u nic nie mam mimo, że zabił klasyczny metal i przyczynił się do globalnego ocieplenia.
Ja tez nie lubię neopoweru wiec opcja dla mnie jasna ale taki Soundgarden jest muzycznie znacznie bardziej bliższy hard rockowi lat 70-tych (Led Zeppelin, Black Sabbath, Budgie) niż neopowermetalowe bandy więc nie wiem kto tu jest bardziej klasyczny
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

W sumie niewiele płyt power metalowych słyszałem, ale cały ten gatunek kojarzy mi się przede wszystkim z takimi kapelami jak Helloween, Blind Guardian, Rhapsody of Fire czy Dragonforce - dlatego głos oczywiście oddaję na grunge, który bardzo lubię i zawsze lubiłem, nie przejmując się opiniami różnych "prawdziwych metali" na temat tej muzy. Ktoś na początku tematu napisał, że woli ten cały neo power metal bo kocha melodyjność w muzie... wszystko w porządku, ale trudno mi jest zrozumieć taki argument, jeśli rozmawia się o grunge'u i melodyjnej wyższości power metalu nad nim. Bo np. w takiej Nirvanie czy Alice In Chains kładziono przecież bardzo duży nacisk na melodię, zwłaszcza w tym pierwszym zespole na płytach po "Bleach". Bo przecież Cobain miał głowę do wymyślania DOBRYCH melodii i harmonii wokalnych oraz gitarowych, przyznawał się do inspiracji m.in. Beatlesami. Nie wiem do inspiracji jakimi zespołami przyznają się power metalowcy, ale zawsze te wszystkie ich melodie wydawały mi się po prostu... wiejskie. Kojarzą mi się z wiejską imprezą, disco itp. Oczywiście jest dobre disco, ale na pewno nie należy szukać go w power metalu
Poza tym nie pasują mi te patetyczne teksty o heroicznych wyczynach rycerzy i nadęte concept albumy.
Czasami też odnoszę wrażenie, że w grunge'u jest więcej metalu niż w tym powerze. No bo wystarczy posłuchać pierwszego z brzegu klasyka gatunku: "Dirt" i trudno nie odnieść wrażenia, że przecież w tej muzie jest dużo więcej odniesień do klasycznych dokonań zespołów takich jak Black Sabbath, Led Zeppelin itp., niż w Dragonforce. Zwłaszcza, że sami muzycy Alice In Chains często twierdzili, że grają po prostu heavy metal.
Zibi
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Zibi »

Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności grania
niż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..
czy Nirvana i Thunderstone..
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..
Jasne, ale jakie to ma znaczenie?
Zibi
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Zibi »

VonTZeit pisze:Cytat:Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..Jasne, ale jakie to ma znaczenie?
Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..
To takie odniesienie,do Twego stwierdzenia o wiejskości power metalu..
Może jest i on wiejski,ale grać trzeba naprawdę umieć,a są zespoły w tym gronie,naprawdę niezłe..
Ja od grunge wolę,np. nieco podobny metal alternatywny..czy jak to nazywają..
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Zibi pisze:VonTZeit napisał:Cytat:Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..Jasne, ale jakie to ma znaczenie?To takie odniesienie,do Twego stwierdzenia o wiejskości power metalu..
VonTZeit pisze:Cytat:Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..Jasne, ale jakie to ma znaczenie?
Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..
Się wtrącę, nawet duże umiejętności muzyków nie wykluczają tworzenia wsiowych melodyjek
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...

Wróć do „Pojedynki”