O wszystkim i o niczym, czyli luźne metalowców rozmowy
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
fajny temat, lubie gadac o niczym
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Ivanhoe pisze:W życiu bym tego nie zrobił.. Kryteria ukształtowane w przeciągu tysięcy lat, będące podstawą muzykologii i estetyki nie mogą równać się z analizą swetrowo-rockandrollowo-blantowo-onanistyczną.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Aaale wymyślił, zupełnie jakbym słyszał argumenty ludzi nie trawiących jazzu, ta sama śpiewka, takie określenie czasami słyszałem "kocia muzyka"Stranger pisze:Do chrzanu są głównie dlatego, że wolą się podniecać jacy są zajebiści zamiast nagrać coś konkretnego.
Oczywiście i w tym przypadku odpuszczam bo szkoda czasu
Meltorm pisze:Stranger napisał:Do chrzanu są głównie dlatego, że wolą się podniecać jacy są zajebiści zamiast nagrać coś konkretnego.Aaale wymyślił, zupełnie jakbym słyszał argumenty ludzi nie trawiących jazzu, ta sama śpiewka. Oczywiście i w tym przypadku odpuszczam bo szkoda czasu
Stranger pisze:Do chrzanu są głównie dlatego, że wolą się podniecać jacy są zajebiści zamiast nagrać coś konkretnego.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.Stranger pisze:I mamy błazenadę. KAŻDY człowiek, który COKOLWIEK wie na temat strony technicznej muzyki, czy muzykologi, powie Ci, że Portnoy do Barona nie ma startu. Takie są fakty. Umiejętności nie zależą od wielkości zestawu i długości efekciarskich solówek.
Meltorm pisze:Stranger napisał:Ja bardzo lubię jazz... Zawsze improwizacja>onanizacja.Jaka onanizacja? Dobra, pytanie podstawowe, słyszałeś Dream Theater?
Stranger pisze:Ja bardzo lubię jazz... Zawsze improwizacja>onanizacja.
Meltorm pisze:A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Stranger pisze:Meltorm napisał:A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.Gram od kilku lat, ale raczej amatorsko.Nie mówię, że gość jest beznadziejny, czy słaby, wręcz przeciwnie jest bardzo dobry. Z tym, że nie jest takim geniuszem na jakiego się go kreuje, na jakiego sam się kreuje.
To sie nazywa Kompleks Portnoya. Philip Roth o tym książke nawet napisał.Meltorm pisze:A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Raf pisze:Stranger napisał:Meltorm napisał:A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.Gram od kilku lat, ale raczej amatorsko.Nie mówię, że gość jest beznadziejny, czy słaby, wręcz przeciwnie jest bardzo dobry. Z tym, że nie jest takim geniuszem na jakiego się go kreuje, na jakiego sam się kreuje.To sie nazywa Kompleks Portnoya. Philip Roth o tym książke nawet napisał.
Stranger pisze:Meltorm napisał:A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.Gram od kilku lat, ale raczej amatorsko.Nie mówię, że gość jest beznadziejny, czy słaby, wręcz przeciwnie jest bardzo dobry. Z tym, że nie jest takim geniuszem na jakiego się go kreuje, na jakiego sam się kreuje.
Pierwotnie chciał dać tytuł "Kompleks Jarzombka", ale słabo brzmiał.Meltorm pisze:A ty grałeś kiedyś na perkusji? Gadałeś z ludźmi, którzy grają? Bo ja jakoś odnośnie Portnoya zawsze słyszałem mega pozytywne opinie ludzi w temacie a że znajdzie się lepszy? To normalka.
_________________
podpis musi być zajebisty!
