U ruskich jest już najnowszy wypiek pomarańczowego, kultoweg
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Lepszy, lepszy...
Właśnie dlatego, że taki dobry ten nowy Asphyx, od kilku tygodni nachodzi mnie myśl żeby jeszcze raz pomocować się z Hail of Bullets, ale jak do tej pory się na to nie zdobyłem.
Album rzeczywiście brzmi świetnie. Niszczy niezwykle sugestywnie, mimo że Holendrzy zapuszczają się w szybsze rejony stosunkowo rzadko (nie mówiąc o blastach, których tu po prostu nie ma). Zresztą to cecha charakterystyczna ich stylu. Jak widać można z powodzeniem brutalizować bez prędkości nadświetlnych
Właśnie dlatego, że taki dobry ten nowy Asphyx, od kilku tygodni nachodzi mnie myśl żeby jeszcze raz pomocować się z Hail of Bullets, ale jak do tej pory się na to nie zdobyłem.
Album rzeczywiście brzmi świetnie. Niszczy niezwykle sugestywnie, mimo że Holendrzy zapuszczają się w szybsze rejony stosunkowo rzadko (nie mówiąc o blastach, których tu po prostu nie ma). Zresztą to cecha charakterystyczna ich stylu. Jak widać można z powodzeniem brutalizować bez prędkości nadświetlnych
Właśnie dlatego, że taki dobry ten nowy Asphyx, od kilku tygodni nachodzi mnie myśl żeby jeszcze raz pomocować się z Hail of Bullets, ale jak do tej pory się na to nie zdobyłem.
tak jak napisali w booklecie doom/death the brutal wayJak widać można z powodzeniem brutalizować bez prędkości nadświetlnych
swoją drogą szybkość nie zawsze idzie w parze z brutalnością...np nie powiedziałbym że bardzo szybko nowy Lost Soul jest brutalny...
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Teraz tos wystrzelil
A coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne. Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.
ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
A coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne. Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.
ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
mnie ten Hail of..... wgniótł w ziemię i poraził brzmieniem , ale za Asphyx jakoś się nie mogę zabrać ,fakt ,to nie moje granie ale......
A temat wojny ojczyżnianej to już mam powyżej dziurek ,to tak odnośnie tekstów Hail of....
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
A temat wojny ojczyżnianej to już mam powyżej dziurek ,to tak odnośnie tekstów Hail of....
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
ok zgoda, LS jest po prostu death metalowy, ale nie jakiś tam megabrutalny...szybka jest to płytaLast Axeman pisze:Teraz tos wystrzelilA coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne.Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
no niestety mnóstwo jest rzeczy tak nazywanych mimo granej przez nie muzyki niebrutalnej ;]
no bo wszystko jest zajebiste na tym HOB....nawet intro niszczy...piciu6 pisze:mnie ten Hail of..... wgniótł w ziemię i poraził brzmieniem , ale za Asphyx jakoś się nie mogę zabrać ,fakt ,to nie moje granie ale......A temat wojny ojczyżnianej to już mam powyżej dziurek ,to tak odnośnie tekstów Hail of....
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
hollowman pisze:Last Axeman napisał:Teraz tos wystrzelilA coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne.Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezarok zgoda, LS jest po prostu death metalowy, ale nie jakiś tam megabrutalny...szybka jest to płytano niestety mnóstwo jest rzeczy tak nazywanych mimo granej przez nie muzyki niebrutalnej ;]
Megabrutalny nie, ale brutalniejszy niż granie które określa się mianem korzennego death metalu. Często aby odróżnić współczesne, mocniej grające zespoły od klasycznych, stosuje się w nazewnictwie przymiotnik brutal. Niespecjalnie mi się to podoba, ale mniej więcej daje to obraz z jaką muzyką będziemy mieli do czynienia (przynajmniej w niektórych aspektach). W przypadku Lost Soul, podejrzewam, że pewnie prędzej ochrzczono by ich muzę mianem brutal death niż po prostu deathLast Axeman pisze:Teraz tos wystrzelilA coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne.Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
Ale to w sumie mało ważne
