Strona 4 z 6
: sob sty 16, 2010 8:44 pm
autor: Last Axeman
Lepszy, lepszy...
Właśnie dlatego, że taki dobry ten nowy Asphyx, od kilku tygodni nachodzi mnie myśl żeby jeszcze raz pomocować się z Hail of Bullets, ale jak do tej pory się na to nie zdobyłem.
Album rzeczywiście brzmi świetnie. Niszczy niezwykle sugestywnie, mimo że Holendrzy zapuszczają się w szybsze rejony stosunkowo rzadko (nie mówiąc o blastach, których tu po prostu nie ma). Zresztą to cecha charakterystyczna ich stylu. Jak widać można z powodzeniem brutalizować bez prędkości nadświetlnych
: sob sty 16, 2010 9:29 pm
autor: hollowman
Właśnie dlatego, że taki dobry ten nowy Asphyx, od kilku tygodni nachodzi mnie myśl żeby jeszcze raz pomocować się z Hail of Bullets, ale jak do tej pory się na to nie zdobyłem.
Jak widać można z powodzeniem brutalizować bez prędkości nadświetlnych
tak jak napisali w booklecie doom/death the brutal way
swoją drogą szybkość nie zawsze idzie w parze z brutalnością...np nie powiedziałbym że bardzo szybko nowy Lost Soul jest brutalny...
: sob sty 16, 2010 9:37 pm
autor: Last Axeman
A jaki jest jak nie brutalny? Zreszta umowmy sie - death metal z zalozenia jest brutalny.
Zdarza sie ze przy szybkosci ginie ciezar...ale nie w Lost Soul.
: sob sty 16, 2010 10:19 pm
autor: hollowman
ciężar to ciężar, a nie brutalność
ja brutalność odczuwam intuicyjnie, nigdy bym nie powiedział że LS to brutalny album...nie jest to Diabolic Impious Evil albo I, monarch
: sob sty 16, 2010 10:59 pm
autor: Last Axeman
Teraz tos wystrzelil
A coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne. Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.
ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
: sob sty 16, 2010 11:03 pm
autor: piciu6
mnie ten Hail of..... wgniótł w ziemię i poraził brzmieniem , ale za Asphyx jakoś się nie mogę zabrać ,fakt ,to nie moje granie ale......
A temat wojny ojczyżnianej to już mam powyżej dziurek ,to tak odnośnie tekstów Hail of....
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
: sob sty 16, 2010 11:13 pm
autor: hollowman
Last Axeman pisze:Teraz tos wystrzelilA coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne.Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
ok zgoda, LS jest po prostu death metalowy, ale nie jakiś tam megabrutalny...szybka jest to płyta
no niestety mnóstwo jest rzeczy tak nazywanych mimo granej przez nie muzyki niebrutalnej ;]
: sob sty 16, 2010 11:14 pm
autor: hollowman
piciu6 pisze:mnie ten Hail of..... wgniótł w ziemię i poraził brzmieniem , ale za Asphyx jakoś się nie mogę zabrać ,fakt ,to nie moje granie ale......A temat wojny ojczyżnianej to już mam powyżej dziurek ,to tak odnośnie tekstów Hail of....
no bo wszystko jest zajebiste na tym HOB....nawet intro niszczy...
: sob sty 16, 2010 11:23 pm
autor: Last Axeman
hollowman pisze:Last Axeman napisał:Teraz tos wystrzelilA coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne.Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezarok zgoda, LS jest po prostu death metalowy, ale nie jakiś tam megabrutalny...szybka jest to płytano niestety mnóstwo jest rzeczy tak nazywanych mimo granej przez nie muzyki niebrutalnej ;]
Last Axeman pisze:Teraz tos wystrzelilA coz to jest tylko jeden poziom brutalnosci? Oczywiscie ze nowy Lost Soul jest brutalny, co bynajmniej nie oznacza, ze najbrutalniejszy. W wielu momentach panowie serwuja tam nawalnice dzwiekow niszczacych wszystko na swojej drodze. Asphyx tez jest brutalny, ale mniej i przede wszystkim inaczej. Death metal w ogole jest brutalny - to sie rozumie samo przez sie. W jego obrebie moga byc jedynie rzeczy bardziej i mniej brutalne.Nie wyobrazam sobie albumu nazywanego death metalowym, ktory nie bylby brutalny.ps. Nie napisalem ze brutalnosc to to samo co ciezar
Megabrutalny nie, ale brutalniejszy niż granie które określa się mianem korzennego death metalu. Często aby odróżnić współczesne, mocniej grające zespoły od klasycznych, stosuje się w nazewnictwie przymiotnik brutal. Niespecjalnie mi się to podoba, ale mniej więcej daje to obraz z jaką muzyką będziemy mieli do czynienia (przynajmniej w niektórych aspektach). W przypadku Lost Soul, podejrzewam, że pewnie prędzej ochrzczono by ich muzę mianem brutal death niż po prostu death
Ale to w sumie mało ważne
: sob sty 16, 2010 11:27 pm
autor: hollowman
wracając do tematu płyta dzisiaj mnie nie wypuszcza ze swoich sideł
wały które najbardziej wgniatają w fotel to chyba: death the brutal way, the herald i bloodswamp...