Strona 4 z 16

Re: Technical Thrash

: pn sty 11, 2010 8:25 am
autor: firesoul
pan_Heathen pisze:progmetal napisał:Techniczny Thrash czy Techno-Thrash jak się kiedyś określało tą muzykę to znakomite połączenie szybkiej agresywnej muzyki thrashowej z elementami jazzu i progresywnego rocka.troche nie rozumiem, dlaczego mieszasz ze sobą techniczny thrash i progresywny thrash. Techniczny thrash to taki, w którym muzycy wykorzystują swój ponadprzeciętny kunszt techniczny, nie mieszajmy w to jazzu i progresji. Że progresywny thrash jest zwykle techniczny, to inna sprawa, ale w druga stronę to tak automatycznie nie działa.
progmetal pisze:Techniczny Thrash czy Techno-Thrash jak się kiedyś określało tą muzykę to znakomite połączenie szybkiej agresywnej muzyki thrashowej z elementami jazzu i progresywnego rocka.
Też bym nie stawiał znaku równości. Jest częsta symbioza ale nie ma uzależnienia w jedną ani w drugą stronę chociaż, jak wspomniał Heathen częściej spotkać można techniczny bez elementów progresji niż w drugą stronę ale też nie koniecznie- takie "A New Hope" Amboog-A-Lard jakoś szczególnie techniczną płytą bym go nie nazwał.
Jester's March się Waszym zdaniem jeszcze łapie do tego tematu? (Tzn. jako thrash, bo techniczny jest bez wątpienia)

: pn sty 11, 2010 9:32 am
autor: pan_Heathen
jak wiesz moim zdaniem Jester's March w ogóle nie gra thrashu
Podobnie zresztą jak np inni thrasherzy Fear Of God.

: pn sty 11, 2010 9:43 am
autor: firesoul
Wiem, ale uważam że to zbyt kategoryczne postawienie sprawy. Chciaż Bilic wokalistą thrashowym niewątpliwie nie jest, to muzycznie, słuchając choćby tego numeru uważam że spokojnie można ich tu wrzucić
http://www.youtube.com/watch?v=rOEe-Dk5FfI

: pn sty 11, 2010 10:29 am
autor: pan_Heathen
Dla mnie jest tu za mało agresji, a za dużo melodyjności, żebym postrzegał to jako thrash, ale na upartego można stwierdzić, że perkusja chodzi thrashowo i riffy też ...

: pn sty 11, 2010 12:06 pm
autor: Meltorm
evildead pisze:1. Nigdzie nie pisałem o sztucznym tworze - akurat fakt czy było to szczere czy wykalkulowane (zapewne to pierwsze) nie ma tu znaczenia.2. W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętał (poza jednym gastarbeiterem ze Szczecina :mrgreen:). Takie to ważne, szanowane i inspirujące zespoły były.Cytat:jakieś wyssane z palca teorie jak tatzn? Co się w niej nie zgadza? Że TT nie pasował do intensyfikującej się muzyki, czy że poza Death nikt z ważnych zespołów następnej epoki w rubryce "wpływy" nie wymieniał Watchtower?
jakieś wyssane z palca teorie jak ta
Piszesz coś o tym, że to nie pasowało i ja to uważam za bzdurę. Twoim zdaniem jedynym właściwym rozwojem metalu była droga w kierunku death metalu (znaczy ta brutalizacja)? A co z kapelami pokroju Helloween czyli umelodyjnianie go? Co z kapelami typu Whitesnake, Motley Crue czyli ukomercyjnienie i nadanie przebojowości? Progmetal? To też nie pasowało? Rozumiem, że jesteś fanem ciężkiego łojenia ale musisz być bardziej sprawiedliwy. Napisz, że tobie to nie pasiło a nie głosisz to jako obiektywną prawdę. Zresztą nawet jeśli to można to chyba odnotować jako plus. Nie uważasz?
Jeśli chodzi o wpływowość to te kapele oddziaływały przede wszystkim same na siebie. Takie granie było "modne" tylko przez jakiś czas podobnie jak wiele innego, które z tęsknotą dziś się rozpamiętuje
To nie była muzyka, która trafiała do wszystkich. Nie oszukujmy się, dla większości metaluchów pewnie była za ambitna, nie była tak chwytliwa i przebojowa jak np. Metallica a jeszcze inni woleli cięższe granie (gdzie też przecież było coś takiego jak techniczny death inspirowany heh technicznym thrashem). Naturalna rzecz, że kto umiał grać, miał umiejętności to kombinował coś więcej, wykorzystywał to. Niektórzy się aż nad to może zapędzali, ale taka muzyka też miała swój urok.

: pn sty 11, 2010 10:10 pm
autor: Last Axeman
Zgadzam się z powyższym. Dla mnie sprawa jest prosta jak drut. Techniczny thrash jest wg mnie pełnoprawnym etapem ewolucji muzyki metalowej. Jego "popularność" była jednak krótkotrwała, dlatego pewnie spora ilość zespołów w ten sposób szufladkowanych przez długi czas pozostawała mało znana. Meltorm wspomniał już że wiele najbardziej znanych thrash'owych zespołów z czasem skręciło w techniczną stronę co jest dla mnie naturalną koleją rzeczy. To też o czymś świadczy.
Nie widzę powodu żeby odmawiać takiej muzyce wartości. A jak ktoś nie trawi to jego sprawa. Ma do tego pełne prawo.

: wt sty 12, 2010 12:08 am
autor: progmetall
Thrash w ogóle po 93 roku zdechł, więc jak mił być popularny jego techniczny odłam. Nie wychodziły płyty prawie wcale, Metallica grała dla kasy , Rudy też poszedł w komerchę, Slayer próbował nowych brzmień, wiele kapel się rozpadło.

: wt sty 12, 2010 8:49 am
autor: pan_Heathen
Meltorm pisze:A co z kapelami pokroju Helloween czyli umelodyjnianie go? Co z kapelami typu Whitesnake, Motley Crue czyli ukomercyjnienie i nadanie przebojowości? Progmetal?
Już kiedyś w dyskusji z podobnie nastawionym forumowiczem wysuwałem ten argument, ale to nie ma sensu. Przeciez wiadomo, że to nie metal, tylko pozerstwo. Jedyny słuszny rozwój metalu to najpierw death, potem black a teraz przeciągłę-asłuchalne-piardooooo)))

: wt sty 12, 2010 8:52 am
autor: pan_Heathen
evildead pisze:W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętał
To świadczy o jakości muzyki, czy może o równie dobrze może świadczyć o tym, że jest mniej komercyjna (a przecież metal w czasach, kiedy te zespoły wydawały płyty był blisko mainstreamu) i miała gorszą promocję. Ewentualnie, że dzisiejsi słuchacze metalu są bardziej otwarci na takie granie, niż ówcześni, tolerujący tylko mało skomplikowaną napierdalankę.

: wt sty 12, 2010 10:39 am
autor: sarcofag
pan_Heathen pisze:evildead napisał:W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętałTo świadczy o jakości muzyki, czy może o równie dobrze może świadczyć o tym, że jest mniej komercyjna (a przecież metal w czasach, kiedy te zespoły wydawały płyty był blisko mainstreamu) i miała gorszą promocję. Ewentualnie, że dzisiejsi słuchacze metalu są bardziej otwarci na takie granie, niż ówcześni, tolerujący tylko mało skomplikowaną napierdalankę.
evildead pisze:W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętał
To raczej swiadczy o latwiejszym dostepie do muzyki i stron-encyklopedii typu BNR. Prawda jest taka, ze wtedy sie nie mialo swiadomosci , ze to wlasnie klasyki sie rodza i byl naturalny odsiew i segregacja, co mial marketing do tych spraw, bylo chujowe wiec sie nie przebilo. Acrophet, Pyracanda i Evildead bylo chujowa 3 liga wiec szybko zwnineli zagle a dzisiaj nagle klasyka i w dodatki jakis redaktor Pure Metal wynalazl ze jakis zespol sie inspirowal Pyracanda, jakby to byl jakis wielce oryginalny zespol. Byl taki artykul Rogera Taylora gdzize pisal ze zbyt latwy dostep do muzyki jest przyczyna coraz gorszego jej stanu, bo wszyscy sie inspiruja wszystkimi i nie sa sami w stanie wymyslec czegos nowego.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie