Scorpions - Sting In The Tail (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Dobrze ,że jeszcze ktoś oprócz mnie ceni sobie ten album, bo obawiałem się że jestem sam:P
Fakt że może brakuje killerka w stylu Dynamite, ale jest sporo mocnego jard rocka, więc powodów do narzekań nie ma. Jest powrót do starego stylu a to cieszy.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Victor pisze:mocnego jard rocka,.
owszem, mocnego jard rocka tam sporo
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Wolę metr rocka, zawsze to te 10% więcej mocy.
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

Scorpionsi są w bardzo dobrej formie, i co najważniejsze, troszeczkę cofnęli się w czasie. Po nieco dziwacznych, eskperymentalnych i nierównych płytach nagrali album, który nawiązuje do najlepszych lat. Mamy albo rockery albo zadziwiająco dobre ballady. Wrażenie na mnie zrobiła pierwsza ballada na płycie - The Good Die Young z fantastycznymi wokalizami ex - wokalistki Nightwish. Właśnie jej udziału się obawiałem, bałem się, że może śpiewać z Klausem w duecie, a wtedy byłoby to tak podniosle i patetyczne, że aż niesłuchalne, ale jest inaczej, Tarja tworzy bardzo klimatyczne tło, a utwór owszem jest bardzo podniosły i patetyczny, ale w granicach dobrego smaku, świetny refren natychmiast przyciąga uwagę. Lorelei jest również bardzo chwytliwą balladą, choć najsłodszą z calego albumu. Sly zaczyna się identycznie jak Send Me An Angel, a ostatnia ballada, kończąca album kojarzy mi się z czymś, nie mogę sobie przypomnieć z czym, ale mam nieodparte wrażenie, że gdzieś już coś takiego słyszałem. Co prawda nie ma na tej płycie hicioru takiego jak Rock You Like A Hurricane (z którym kojarzy się nieco pierwszy utwór Raised On Rock) czy ballady na miarę Still Loving You, ale poziom jest wysoki. Zgadzam się z tym, że Klaus Meine jest w bardzo wysokiej formie wokalnej. Śpiewa zadziornie i drapieżnie, z dużą gracją i urokiem w balladach. Wsółpraca Schenkera i Jabsa jak zwykle budzi podziw, podobnie jak plumkanie naszej dumy narodowej:) Jak dla mnie największe killery z rockersów to No Limit, Turn You On i najszybszy na płycie, choć nie tak szybki jak Dynamite - Rock Zone.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

No i pod tym mogę się podpisać, opisałeś wszystko tak jak to słyszę
I dodam, że trzeba było poczekać trochę czasu aż wrócą do takiego grania w starym stylu, bo sorry ale te ostatnie albumy to w ogóle nie brzmiały jak Scorpions
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Przesadzili z częstotliwością użycia słowa "rock" w tytułach i tekstach. 4 ballady to też trochę zbyt dużo, mimo że utwory same w sobie są...niczego sobie (szczególnie "The Good Die Young").
W kwestiach czysto muzycznych - zupełnie niezły album.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

jeśli o ballady chodzi to ja bym wywalił Lorelei i byłoby git
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

KingOdin pisze:ogólnie spokoale bez tego czegośto tak na świeżozawodu nie ma, ale też nie powala to na kolana
cos w ten desen tak po pierwszym odsluchu
chyba niestety slabiej od poprzedniej, moze nawet od dwoch poprzednich
ale jest cos w tej plycie ze mam ochote do niej wrocic, wiec zobaczymy jak sie oslucha
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Jak się osłucha to nie idzie się od niej uwolnić.
Najlepsza rzecz od czasów "Unbreakable".
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

to nie tak dawno
poza tym chyba wole humanity od unbreakable, chociaz unbreakable dawno nie sluchalem, musze kupic w koncu
_________________
shit happens