Stratovarius vs. Lost Horizon

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

I tak ma być nowy
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Greebo pisze:Meltorm napisał:Ale co? To że Gillanowi może skoczyć to nie herezja+100Nowy się zgadza.
Meltorm pisze:Ale co? To że Gillanowi może skoczyć to nie herezja
Czyżby? Nie sądzę żeby pod względem umiejętności musiał się przed Ian'em wstydzić. Sposób i zakres ich wykorzystania to już odrębna sprawa, a ich odbiór to kwestia subiektywna
Zresztą to wokaliści trochę z innej bajki więc sens w porównywaniu niewielki.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

to co zacytowałem, jest herezją
Mocą głosu w wysokich rejestrach może równać się z każdym znanym mi wokalistą. A Giliana akurat skądś kojarzę
Przewagę nad Heimanem to on na pewno ma, ale w niskich rejestrach.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Chciałbym sie z wami zgodzić koledzy forumowicze ale nie mogę
Myślę, że Heiman tak mocnych górek w Child in Time by nie zaliczył. Prędzej by się zesrał
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Zapomniałem wczesniej o jeszcze jednym killerze - Johnie K. Ten skubaniec to nie wiem, czy nawet Heimana nie zawstydzi agresją w głosie w wysokich partiach, nie mówiąc już o Gillianie
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Meltorm pisze:Chciałbym sie z wami zgodzić koledzy forumowicze ale nie mogęMyślę, że Heiman tak mocnych górek w Child in Time by nie zaliczył. Prędzej by się zesrał
Tego nie wiemy. Zorganizuj jakieś studio, zaproś Heimana, puść podkład muzyczny z "Dziecka" i podstaw mu pod dupę nocnik. Zobaczymy czy zdąży wyciągnąć czy prędzej się zesra
A tak bardziej poważnie - możemy sobie gdybać. Również dobrze można mieć wątpliwości czy Gillan byłby w stanie zaśpiewać niektóre kawałki LH tak wysoko i przy tym równie przekonująco co Heiman.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Jak maszyne czasu skończe robić to można ustawke zrobić. Wy tylko nocnik zabierzcie
red
Posty: 64
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: red »

co to w ogole za śmieszna dyskusja: pionierzy poweru vs jakiś tam zespolik.
Bez jaj....
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Last Axeman pisze:Meltorm napisał:Chciałbym sie z wami zgodzić koledzy forumowicze ale nie mogęMyślę, że Heiman tak mocnych górek w Child in Time by nie zaliczył. Prędzej by się zesrałTego nie wiemy. Zorganizuj jakieś studio, zaproś Heimana, puść podkład muzyczny z "Dziecka" i podstaw mu pod dupę nocnik. Zobaczymy czy zdąży wyciągnąć czy prędzej się zesraA tak bardziej poważnie - możemy sobie gdybać. Również dobrze można mieć wątpliwości czy Gillan byłby w stanie zaśpiewać niektóre kawałki LH tak wysoko i przy tym równie przekonująco co Heiman.
Meltorm pisze:Chciałbym sie z wami zgodzić koledzy forumowicze ale nie mogęMyślę, że Heiman tak mocnych górek w Child in Time by nie zaliczył. Prędzej by się zesrał
Wokalistów śmiało można porównywać niezależnie od stylistyki zespołów w których występują, co nie zmienia faktu że mieszanie akurat w ten temat Gillana jest mocno niestosowne. Zachowałeś się Mel jak jakiś nowy, naprawdę...
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Widzę, że od niemal trzech stron jest niezły offtop. Porównywanie Lost Horizon do Stratovariusa to jakaś śmiechawa. Tolkii i Kotipelto niby są lepsi od Lisickiego i Heimana? Chyba tylko pod względem ilości wydanych płyt
Nie mówię że Stratovarius jest jakiś tam dziadowski, bo też go czasem lubię posłuchać, ale dejta spokój pany!
Lepiej już wypada zestawienie Stratovarius vs. Freedom Call. Barwy wokalistów są dość zbliżone, piękne, słodkie melodie i chwytliwe refreny są w jednym i drugim zespole...
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.

Wróć do „Pojedynki”