Strona 4 z 5

: pn cze 23, 2008 7:15 am
autor: benek
<t>jak dla mnie takie płyty może nagrywać co rok.....</t>

: pn cze 23, 2008 7:20 am
autor: Ivanhoe
<t>żeby tylko przez to nie zaniedbał Nevermore, to ok.</t>

: śr cze 25, 2008 2:20 pm
autor: progmetall
<t>Ja czekam niecierpliwie na DVD Nevermore , ktoś zna dokładną datę premiery?</t>

: wt lip 22, 2008 4:58 pm
autor: Robson
Właśnie sobie odświeżam ten album. Warrel pozamiatał, ta płyta ma konkretnego kopa
_________________
"Sometimes you gotta run before you can walk."

: wt lip 22, 2008 5:12 pm
autor: pan_Heathen
Sprzedałem swoje CD, nie mam juz ochoty tego słuchac, choc uwazam, ze jest całkiem ok. Ale nic więcej.

: wt lip 22, 2008 5:30 pm
autor: Last Axeman
Robson pisze:Właśnie sobie odświeżam ten album. Warrel pozamiatał, ta płyta ma konkretnego kopa
Kopa to ona akurat za bardzo nie ma. Ma za to inne walory

: wt lip 22, 2008 5:39 pm
autor: progmetall
pan_Heathen pisze:Sprzedałem swoje CD, nie mam juz ochoty tego słuchac, choc uwazam, ze jest całkiem ok. Ale nic więcej.
Trzeba było dać znać , chętnie bym kupił .

: wt lip 22, 2008 5:50 pm
autor: pan_Heathen
Dałem na forum ogłoszenie ze sprzedam płyty Exodus, tyle tu w koncu die hard fanów tego bandu i nic, cisza. Pewnie, zakładam, kazdy ma oryginały. Ale skoro Exo nikogo tu nie interesuje, to co dopiero Warrel Dane, wiec nie wspominałem;)
a skoro chcesz kupic, to kup sobie nówkę tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Dasz niewiele ponad 30 zł razem z przesylką, sklep wielokrotnie sprawdzony przeze mnie. Ja swoją, uzywaną jakby nie było, sprzedalem na Allegro za 33

: pt wrz 19, 2008 7:07 am
autor: piciu6
dobry i równy album ,klimatyczny i z lekką pretensją , a to lubię . Sporo nienachalnych smaczków gitarowych .Tak się wzbraniałem , bo macierzystej grupy nie trawię , a tu ,proszę , jest inaczej , jest dobrze .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

: pt wrz 19, 2008 7:26 am
autor: Kirk
No...
Ja już ten album tyle razy zmęczyłem, że szok.
Wczoraj teź słuchałem. Jedna z moich ulubionych, tegorocznych płyt.