Strona 4 z 17

: czw cze 06, 2013 6:26 pm
autor: piciu6
zaraz tam wyje, melorecytuje, bardzo dobrze zresztą, mając czas w studio i możliwośc niekończących się powtórek spokojnie trafi we właściwe nuty,tak naprawdę Ozzy brzmi koszmarnie na żywo, bo mu sie chce jeszze podskakiwać a tych dwóch czynności razem już nie ogarnia. Co do muzy to przetrawiam, ale jak ściąga mi tak gulgocze uroczo w klapach, to płyta mi łeb rozsadzi
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

: czw cze 06, 2013 6:27 pm
autor: Scald
W trasie grał i będzie grać ten perkman z kapeli Ozzy'ego Tommy Clufetos. W moim odczuciu mogliby znaleźć kogoś lepszego.

: czw cze 06, 2013 6:36 pm
autor: Nikodem15
Co do perkusji, to "brak" mocy nie wynika z gry Wilka, a raczej z produykcji. Brzmienie bębnów jest takie "suche", bez pogłosu, bardzo podobne do tego z Death Magnetic czy World Painted Blood. Wolałbym jednak inną produkcję garów ale widocznie Rubin lubi tak a nie inaczej...
A płyta bardzo dobra, równa, spójna i nie nużąca mimo swojej jednorodności. Chce się do niej wracać.

: czw cze 06, 2013 7:05 pm
autor: KingOdin
SwordMaster pisze:End Of The Beginning podoba mi się najmniej, podobnie jak Zeitgeist.
U mnie "End of Beginning", "God Is Dead?", "Zeitgeist" oraz "Age Of Reason" to najjaśniejsze momenty tego albumu.
Nie spodziewałem się tego, ale rzeczywiście ten album to będzie ścisły top tego roku.

: czw cze 06, 2013 7:29 pm
autor: SwordMaster
KingOdin pisze:SwordMaster napisał:End Of The Beginning podoba mi się najmniej, podobnie jak Zeitgeist.U mnie "End of Beginning", "God Is Dead?", "Zeitgeist" oraz "Age Of Reason" to najjaśniejsze momenty tego albumu.Nie spodziewałem się tego, ale rzeczywiście ten album to będzie ścisły top tego roku.
SwordMaster pisze:End Of The Beginning podoba mi się najmniej, podobnie jak Zeitgeist.
he, wymieniłeś wszystkie kawałki , które uważam za najlepsze i za najsłabsze. ale, zresztą, to jeszcze wszystko będzie się zmieniać

: czw cze 06, 2013 7:37 pm
autor: Nikodem15
Mam nadzieję, że "Loner" będzie drugim singlem, nadawałby się idealnie do tej roli.

: czw cze 06, 2013 9:23 pm
autor: Alvacast
Jakkolwiek będzie na trasie to widziałem już BS z Ozzym i H&H z Dio, więc płyta jest dla mnie najważniejsza, a koncerty mnie grzeją
Pięknie Tony orbituje wokół tych 7 riffów na krzyż, a jednak zawsze te transpozycje są inne - nowe, a jednak do kości ograne. Super to jest.

: pt cze 07, 2013 11:36 am
autor: piciu6
taaaaak, wziąłem na sprzęt, przypierdoliłem i jest bardzo nostalgicznie dobrze. Werbel Wilka ciut za suchy, ale bas za to tłusty jak żurek na wielkanoc. Ozzy fenomenalny , Iommi gra tak, jak nikt na świecie co jest truizmem,ale nie moge dwa razy w jednym zdaniu napisać fenomenalny
Wielce wymowny akcent na końcu płyty autentycznie mnie wzruszył. Zajebiście jest posłuchać tych facetów w nowym/starym
materiale po tylu latach . Będę wracał do tej płyty, bo nic tak nie reguluje nastroju mego, jak riffy Iommi'ego, poza muzą Ozzy'ego rzecz jasna .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

: pt cze 07, 2013 2:34 pm
autor: SwordMaster
no właśnie odnośnie perki najmniej można powiedzieć, najmniej dobrego i złego, tyle, że jest. można gdybać gdyby był Ward, ale to najmniejsza ujma dla tego niepełnego reunionu, gdyby np reaktywował się Zepp, to brak Bohnama byłby raczej chyba na pewno odczuwalny, ale Bohnam to inna skala w sensie rocka w ogóle.
jak miałbym się czepiać, to jednak mogłoby być bardziej "retro". nie, że jest źle - ale w takim "Damaged Soul" aż się o to prosi.
płyta robi coraz lepiej. jest doom, jest blues, jest retro, jest Iommi.
Alvacast ładnie to ujął "Pięknie Tony orbituje wokół tych 7 riffów na krzyż, a jednak zawsze te transpozycje są inne - nowe, a jednak do kości ograne."
jest dobrze

: pt cze 07, 2013 7:21 pm
autor: K0stek
No coś tak - wolałbym żeby było bardziej brudno, analogowo i surowo, ale i tak jest więcej niż dobrze.
_________________