Najlepszy Solitude Aeturnus

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Last Axeman pisze:Zgadza się i dlatego również cenię sobie ją najbardziej
wokalizy tutaj niszczą...ale służą one jeszcze za taki argument że nie pasowałyby do takiej muzy jak na Gates of slumber
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

1. Adagio
2. Beyond The Crimson Horizon
potem długo nic
3. Through The Darkest Hour
4. Into The Depths Of Sorrow
5. Alone
6. Downfall
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Zapodaję ostatnio często pierwsze dwie (tylko te ponieważ niestety tylko te mam na oryginałach). Stosunkowo rzadko do nich wracam (zresztą w ogóle rzadko zapuszczam się w doom - to nie do końca moja bajka), a to przecież kapitalne rzeczy są
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jak nie kocham doomu tak ten zespół jest świetny. Uzupełniłem luki w znajomości dyskografii i o żadnym albumie nie mogę powiedzieć, żeby odstawał. Z narzekaniami na "Downfall" się już nie raz spotkałem, ale ich nie podzielam. Jedynie brzmi trochę gorzej, ale tragedii w tej materii nie ma, powiedziałbym nawet, że większa ilość surówki w gitarach dodaje tej płycie uroku.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

progmetall pisze:Robson napisał:progmetal napisał:Może niektórych zaskoczę , że nie jedynka na przykład ,a Downfall .No tao fakt, bo akurat Downfall to ich słabszy album, ale także najbardziej niedoceniany.Adagio najsłabszy .
Robson pisze:progmetal napisał:Może niektórych zaskoczę , że nie jedynka na przykład ,a Downfall .No tao fakt, bo akurat Downfall to ich słabszy album, ale także najbardziej niedoceniany.
progmetal pisze:Może niektórych zaskoczę , że nie jedynka na przykład ,a Downfall .
Gdybym musiał wskazać najsłabszy, to chyba prędzej "Alone", choć to bardzo dobra rzecz. "Downfall" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, bo z zasłyszanych i wyczytanych opinii wynikały, że odstaje na minus. Natomiast "Adagio" jest wg mnie świetne.
A teraz pytanie za 100 punktów. Kiedy kurwa w końcu nagrają coś nowego? Skład wygląda na stabilny, Lowe już nie śpiewa w Candlemass, są "active", a ostatni album wyszedł przecież w 2006 roku...
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

W zasadzie 4 lata się opieprzają, bo ostatnio Rob śpiewał w Candlemass w 2012.
Czas najwyższy na coś nowego.Tymczasem jak Ci brakuje dobrego doom posłuchaj nowego Spiritus Mortis.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

W ostatnich dniach zapotrzebowanie na doom, tyle że w brutalniejszym wydaniu, skutecznie wypełnia mi twórczość Asphyx