Rhapsody Luca Turilli's - Prometheus
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Czekam na oryginał i do tego czasu wstrzymuję poznanie.. Album jest mniej chwytliwy, mimo wielu (bardzo) nośnych momentów.. Luca włożył w to sporo pracy i to słychać - płyta bogata, zróżnicowana, przemyślana.. Nie jest to materiał na jeden wieczór.. Jednak kto nie lubi Rhapsody (w obu wcieleniach) i ogólnie symfonicznego power metalu, ten w tym temacie nie ma czego szukać..
Kamilbolt pisze:Last Axeman napisał:Myślę, że oczekiwanie ciężaru pod Rhapsody to zły początekRzekłbym, że bardzo zły
hehe... dopisałem w poprzednim poście, nie porównuję przecież Rhapsody do np. Vadera tylko do poprzedniej produkcjiLast Axeman pisze:Myślę, że oczekiwanie ciężaru pod Rhapsody to zły początek
