Strona 4 z 5

: śr maja 18, 2016 3:06 pm
autor: piciu6
no bo riffy są masywne i nośne w cholerę, solówki szybkie i sprytne, sekcja miarowo tłucze w tempach Testamentowych momentami, wokal dobry i melodyjny, taki heavy metalowy z lat 80-tych( więc całość trochę rozmywa z ciężaru).
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

: sob maja 21, 2016 9:25 pm
autor: piciu6
pierwszy numer i czwarty niszczą system jak mówią forumowi klasycy, trzeci na dzień dobry śmierdzi metalowym kościołem, bardziej przez wokal, ale generalnie jest w porząsiu.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

: ndz maja 22, 2016 7:03 am
autor: pan_Heathen
Balladka (7.) tez niszczy to i owo

: ndz maja 22, 2016 8:23 am
autor: Last Axeman
Wszystko tu bardzo ładnie się zazębia, tj. nie ma się np. uczucia, że melodie i heavy metalowe wokale są za czyste w stosunku do thrashowo przycinających często riffów. Udał się Duńcom ten materiał. No i wokalista wykonał bardzo dobrą robotę. Z ciekawości sprawdzę chyba jak spisał się w heavy metalowej stylistyce, którą - jak głosi MA - uprawiał ze swoim poprzednim zespołem Ripe (trzy płyty na koncie).

: sob maja 28, 2016 3:40 pm
autor: sebastian
przepraszam, że marudziłem. całkiem fajna płytka. aż sobie chyba przypomnę albumy od "b.a.c.k." w górę - może się przekonam.

: ndz cze 05, 2016 7:27 pm
autor: Last Axeman
Przesłuchałem "Penalty" już chyba z 20 razy. I za każdym razem kiedy zaczynam głębiej analizować to dochodzę do wniosku, że to po prostu fajna nuta i tyle. Ale jak na jedynie "fajną nutę i tyle" leci zdecydowanie za często

: ndz cze 05, 2016 7:29 pm
autor: piciu6
Otwarcie płyty mam jak jako rozbudzacz, działa
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

: wt cze 07, 2016 1:32 pm
autor: sebastian
piciu6 pisze:Otwarcie płyty mam jak jako rozbudzacz, działa
- heh, "bombfoot" z "by inheritance" mam jako budzik

: wt sty 03, 2017 6:55 am
autor: progmetall
Mam problem z tą płytą, bo gdy zapuszczę wnerwia mnie wokal,jednak w połowie płyty sie przyzwyczajam.Nie chodzi tu nawet o jego "polskie" angielskie akcentowanie, ale o to w jakim stylu śpiewa.Chciałoby się, żeby bardziej depnęli i przythrashowali, ale facet nie jest wokalistą do thrashu.
Ciekawa sprawa, że najlepszy kawałek na płycie to bonusowy "Liberty Of Defeat",tam gitarki chodzą momentami jak za starych dobrych czasów.Gdyby nagrali go szybciej z większym ogniem..., ale wokal by nie nadążył.Płyty fajnie się słucha mimo nie bardzo pasujących do siebie elementów.
Shermann i Denner zagrali gościnnie w "Cosmic Brain".

: wt sty 03, 2017 7:18 am
autor: berba
Aż chce się powrotu Flemminga Rönsdorfa