Mystic Prophecy - War Brigade

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Mimo to w kontekście całości odczuwam niedosyt. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane, bo teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko elegancko brzmi i jest elegancko wykonane - czyli tak jak na poprzednich płytach. Może chodzi o fakt, że znów grają to samo i dlatego siłą rzeczy po raz kolejny bardzo podobnie skonstruowane utwory robią coraz mniejsze wrażenie?
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Jest to prawdopodobne, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę - jak już ktoś zauważył - regres wokalisty
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Do wokalu akurat nic nie mam.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Last Axeman pisze:Mimo to w kontekście całości odczuwam niedosyt. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane, bo teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko elegancko brzmi i jest elegancko wykonane - czyli tak jak na poprzednich płytach. Może chodzi o fakt, że znów grają to samo i dlatego siłą rzeczy po raz kolejny bardzo podobnie skonstruowane utwory robią coraz mniejsze wrażenie?
Jak dla mnie: od jakieś czasu podwójne zjadanie swego ogona.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

sonen pisze:Last Axeman napisał:Mimo to w kontekście całości odczuwam niedosyt. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane, bo teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko elegancko brzmi i jest elegancko wykonane - czyli tak jak na poprzednich płytach. Może chodzi o fakt, że znów grają to samo i dlatego siłą rzeczy po raz kolejny bardzo podobnie skonstruowane utwory robią coraz mniejsze wrażenie?Jak dla mnie: od jakieś czasu podwójne zjadanie swego ogona.
Last Axeman pisze:Mimo to w kontekście całości odczuwam niedosyt. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane, bo teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko elegancko brzmi i jest elegancko wykonane - czyli tak jak na poprzednich płytach. Może chodzi o fakt, że znów grają to samo i dlatego siłą rzeczy po raz kolejny bardzo podobnie skonstruowane utwory robią coraz mniejsze wrażenie?
A ile kapel może pomarzyć o zjadaniu ogona w takim stylu, jak na Fireangel i Ravenlord
Ich najlepsze płyty, przynajmniej dla mnie
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

sonen pisze:Last Axeman napisał:Mimo to w kontekście całości odczuwam niedosyt. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane, bo teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko elegancko brzmi i jest elegancko wykonane - czyli tak jak na poprzednich płytach. Może chodzi o fakt, że znów grają to samo i dlatego siłą rzeczy po raz kolejny bardzo podobnie skonstruowane utwory robią coraz mniejsze wrażenie?Jak dla mnie: od jakieś czasu podwójne zjadanie swego ogona.
Last Axeman pisze:Mimo to w kontekście całości odczuwam niedosyt. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane, bo teoretycznie wszystko jest na swoim miejscu, wszystko elegancko brzmi i jest elegancko wykonane - czyli tak jak na poprzednich płytach. Może chodzi o fakt, że znów grają to samo i dlatego siłą rzeczy po raz kolejny bardzo podobnie skonstruowane utwory robią coraz mniejsze wrażenie?
Tak, tylko że jak zjadali na poprzednich albumach to mi nie przeszkadzało
xarex
Posty: 188
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: xarex »

Nie mogę się przekonać do tel plyty,jakos zlewa się w jedna papke tu wszystko....może za mało odsluchan jezcze.
Do Satanic Curses to startu nie ma.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

To pierwsza płyta Mystic Prohecy, do której w ogóle nie chce mi się wracać
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

No na tle nowego Charred Walls of The Damned ostatnie Mystic Prophecy wypadają dosyć blado. Nie można jechać na tych samych patentach w nieskończoność
Zwłaszcza jeśli nie ma się pomysłu na to, jak wciąż brzmieć świeżo.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Last Axeman pisze:To pierwsza płyta Mystic Prohecy, do której w ogóle nie chce mi się wracać
A dla mnie pierwsza, do której chce mi się wracać
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85