Najlepszy album Samael

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Blood Ritual to CVLT. Za czasów świetności kaset kupiłem jak dopiero poznawałem metal i ... powaliło mnie to na kolana
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

KingOdin pisze:Blood Ritual to CVLT. Za czasów świetności kaset kupiłem jak dopiero poznawałem metal i ... powaliło mnie to na kolana
IMO najlepszy album Samael.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Też mi się tak wydaje. Klimatyczny, mroczny, trzymający w napięciu.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Najlepszy obok "Ceremony" choć debiut i "Passage" to również świetne rzeczy.
jjtech
Posty: 1
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

zaden z wyzej wymienionych

Post autor: jjtech »

... najlepszy dla mnie jest "Lux Mundi". Wszystkie plyty Samael oprocz Above i Solar Soul sa dla mnie genialne ale ta przebila wszystko. Wchodzi jednak dopiero po kilku dobrych przesluchaniach
Niki
Posty: 109
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Niki »

Ceremony of Opposites
Ostatnie płyty Samael są słabe.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8814
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: zaden z wyzej wymienionych

Post autor: Est »

jjtech pisze:... najlepszy dla mnie jest "Lux Mundi".
Tak samo.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Meltorm pisze:W Samaelu gitary są strasznie mdłe, niewyraźne i bez pierdolnięcia.
Przeglądam sobie temat aż tu trafiam na taki kwiatek. Nie wiem czy wcześniej go nie zauważyłem czy jak, w każdym razie Mel pojechał. Nie zgadzam się w całej rozciągłości, zdanie mam wręcz przeciwne.
Z racji, że dysponuję kasetą pt. "1987-1992", na której znajdują się pierwsze dwa albumy, w samochodzie dość często je masakruję. Dla mnie brzmią one świetnie, mają zajebisty klimat i świetne gitary. Moja raczej znikoma znajomość blackowego poletka nie pozwala mi wprawdzie wypowiadać się jednoznacznie, ale wydaje mi się, że w sferze riffowej wczesny Samael miał znacznie więcej do powiedzenia niż standardowa czarnometalowa horda. Tu są bardzo wyraziste, soczyste i zapamiętywalne riffy, których często brakuje mi w blacku, gdzie raczej warstwa gitarowa kojarzy mi się z podkładem nieznacznie tylko modyfikowanym z utworu na utwór. Zresztą nie jestem w ogóle pewien czy resort gitar na pierwszych Samaelach można nazwać jednoznacznie blackowym. Na moje ucho sporo tu doomowych wręcz wycieczek, a także zagrywek przywodzących na myśl inne podgatunki metalu. Tak czy owak są to rzeczy wręcz magiczne
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Last Axeman pisze:Moja raczej znikoma znajomość blackowego poletka nie pozwala mi wprawdzie wypowiadać się jednoznacznie, ale wydaje mi się, że w sferze riffowej wczesny Samael miał znacznie więcej do powiedzenia niż standardowa czarnometalowa horda.
Ogólnie to ich pierwsze płyty są klasyfikowane jak black metal, a jednak mocno odstają stylistycznie zarówno od pionierów gatunku, jak i drugiej fali. Nie mają wiele wspólnego z piekielnym wyziewem, urozmaicone jest to granie.
Odnośnie ankiety, oddałem jednak głos na Passage. Samplery ftw.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Ta klasyfikacja faktycznie wydaje się mocno naciągana i oparta głównie na tematyce tekstów, wokalu i ewentualnie atmosferze.