Death Angel - Humanicide
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Po reaktywacji zagrali świetny koncert, kawałki z jedynki, dwójki , trójki i kapitalne numery z
The Art Of Dying
jak Thrown to the Wolves,The Devil Incarnate czy z
Killing Season
- Lord of Hate, Soulless, Buried Alive, no i oczywiście nie zabrakło sztandarowego numeru Roba - The Ultra-Violence, który zabił!!!To był mój najlepszy koncert DA.
The Art Of Dying
jak Thrown to the Wolves,The Devil Incarnate czy z
Killing Season
- Lord of Hate, Soulless, Buried Alive, no i oczywiście nie zabrakło sztandarowego numeru Roba - The Ultra-Violence, który zabił!!!To był mój najlepszy koncert DA.
Jeszcze raz poszło, no taka sobie ta płyta, podchodzący heavymetalowo I Came For Blood chyba najciekawszy dla mnie, za dużo nijakości (The Pack, Of Rats And Men)...
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
- zbigniew_ramirez
- Posty: 500
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jeżeli chodzi o ostatnie 4 albumy Aniołków, to zauważam pewną sinusoidę w ich poczynaniach. Przedstawia się ona następująco:
"Relentless Retribution" - dobry;
"The Dream Calls for Blood" - słaby, nawet "momentów" tam nie stwierdziłem;
"The Evil Divide" - dobry;
"Humanicide" - słaby, aczkolwiek z momentami w postaci "Immortal Behated", "Revelation Song" oraz "The Day I Walked Away".
_________________
Kurde faja!
"Relentless Retribution" - dobry;
"The Dream Calls for Blood" - słaby, nawet "momentów" tam nie stwierdziłem;
"The Evil Divide" - dobry;
"Humanicide" - słaby, aczkolwiek z momentami w postaci "Immortal Behated", "Revelation Song" oraz "The Day I Walked Away".
_________________
Kurde faja!
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie jest to może najlepsza płyta Filipińczyków, ale momenty są: "Fallen" - ogień, tytułowy - bdb, Territorial Instinct / Bloodlust - świetny!, do tego kapitalny Heaven and Hell.zbigniew_ramirez pisze:Jeżeli chodzi o ostatnie 4 albumy Aniołków, to zauważam pewną sinusoidę w ich poczynaniach. Przedstawia się ona następująco:"Relentless Retribution" - dobry;"The Dream Calls for Blood" - słaby, nawet "momentów" tam nie stwierdziłem;"The Evil Divide" - dobry;"Humanicide" - słaby, aczkolwiek z momentami w postaci "Immortal Behated", "Revelation Song" oraz "The Day I Walked Away".
Czy nazywanie DA "Filipińczykami", kiedy z oryginalnego "filipińskiego" składu została jedna osoba, jest na miejscu?
"Filipińskiego" w cudzysłowie, bo założyciele zespołu, chociaż posiadający filipińskie korzenie, wszyscy urodzili się w Kalifornii
edit: ok, 2 "Filipińczyków", bo Aguilar też, chociaż nie jest od początku
"Filipińskiego" w cudzysłowie, bo założyciele zespołu, chociaż posiadający filipińskie korzenie, wszyscy urodzili się w Kalifornii
edit: ok, 2 "Filipińczyków", bo Aguilar też, chociaż nie jest od początku
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
tak się na nich po prostu mówi, nie ma co roztrząsać, ale filipińskie korzenie mają, bo jak ich spotkałem po koncercie, wtf jakie konusy, na scenie tak nie widać.Voltan pisze:Czy nazywanie DA "Filipińczykami", kiedy z oryginalnego "filipińskiego" składu została jedna osoba, jest na miejscu?"Filipińskiego" w cudzysłowie, bo założyciele zespołu, chociaż posiadający filipińskie korzenie, wszyscy urodzili się w Kaliforniiedit: ok, 2 "Filipińczyków", bo Aguilar też, chociaż nie jest od początku
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
