Strona 4 z 4
: pt cze 19, 2020 5:51 pm
autor: Kubeusz
Przepraszam panie Kevill że zwątpiłem, ostatnie podejście do zespołu zmieniło mój stosunek do twórczości Warbringer. O ile debiut dalej uważam za nieco męczącą bułę a dwójka jednym uchem wchodzi, sieje rozpierdol po czym wychodzi drugim i nic nie zostaje, to już od trójeczki w górę robi mi ich muza kurewsko dobrze. Weapons odpaliłem sobie dziś w nocy, jest moc, nie wiem jeszcze czy jest lepiej niż na Woe to the Vanquished bo po dwóch odsłuchach niewiele mogę powiedzieć. Żałuję tylko że tak późno dałem im kolejną szansę.
: pn cze 22, 2020 10:35 am
autor: Tomek/Nevermore
cała płyta dobrze brzmi ale szału nie robi bo ja te wszystkie riffy znam często w lepszym wykonaniu Cool
wow, a zdradzisz nam w czyim?
: pn cze 22, 2020 2:13 pm
autor: piciu6
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:cała płyta dobrze brzmi ale szału nie robi bo ja te wszystkie riffy znam często w lepszym wykonaniu Coolwow, a zdradzisz nam w czyim?
cała płyta dobrze brzmi ale szału nie robi bo ja te wszystkie riffy znam często w lepszym wykonaniu Cool
Choćby Pink Floyd -emoji-
Tomuś, nie masz co łołować, bo jako doświadczony „traszysta” -emoji- nie powinieneś mieć problemu z wyłapaniem ścieżek sprzed 30 lat.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: wt cze 23, 2020 9:21 pm
autor: progmetall
Idąc tym tropem, to powinniśmy słuchać tylko thrashu z lat 80-tych, a Warbringer jest świetny, jasne,żepewne riffy już były, ale ma większy ogień od tegorocznego Testamentu, który gra to samo na kilku ostatnich płytach.
: wt cze 23, 2020 10:58 pm
autor: piciu6
progmetall pisze:Idąc tym tropem, to powinniśmy słuchać tylko thrashu z lat 80-tych, a Warbringer jest świetny, jasne,żepewne riffy już były, ale ma większy ogień od tegorocznego Testamentu, który gra to samo na kilku ostatnich płytach.
Gówno prawda, Testament niszczy tych przebierańców jednym riffem, oczywiscie ze to działa jak w heavy, czyli wszystkie riffy już były, ale zawsze trochę inwencji i brzmienia własnego nie zaszkodziło, a Warbringerom nie do końca to wychodzi.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: śr cze 24, 2020 8:58 am
autor: Tomek/Nevermore
ale dyskusyja
przytaczając tutaj staro-powermetalowe zwyczaje oceniania płyt
Testament: 8/10
Warbringer: 10/10
tak ja to widzę
: śr cze 24, 2020 4:42 pm
autor: Sebol
piciu6 pisze:progmetall napisał:Idąc tym tropem, to powinniśmy słuchać tylko thrashu z lat 80-tych, a Warbringer jest świetny, jasne,żepewne riffy już były, ale ma większy ogień od tegorocznego Testamentu, który gra to samo na kilku ostatnich płytach.Gówno prawda, Testament niszczy tych przebierańców jednym riffem, oczywiscie ze to działa jak w heavy, czyli wszystkie riffy już były, ale zawsze trochę inwencji i brzmienia własnego nie zaszkodziło, a Warbringerom nie do końca to wychodzi.
progmetall pisze:Idąc tym tropem, to powinniśmy słuchać tylko thrashu z lat 80-tych, a Warbringer jest świetny, jasne,żepewne riffy już były, ale ma większy ogień od tegorocznego Testamentu, który gra to samo na kilku ostatnich płytach.
+1
_________________
: pt cze 26, 2020 5:03 am
autor: progmetall
Nowy Heathen wszystkich pogodzi
: pt cze 26, 2020 6:32 am
autor: piciu6
: pn maja 03, 2021 10:14 am
autor: Last Axeman
Odnoszę wrażenie, że ambicje zmierzające do łączenia różnorodnych wpływów coraz mocniej wypychają Warbringer z czysto thrashowego poletka. Są oczywiście na ostatniej płycie wałki, którym trudno zarzucić brak czystości gatunkowej, ale w wielu momentach wydaje mi się jakbym słuchał uthrashowionego mdm-u. Podoba mi się nowa płyta, mdm lubię, więc specjalnego problemu z tym nie mam (a mdm podszyty thrashem zawsze mi bardzo pasił
), zresztą oni już na poprzednich dwóch płytach mocno mieszali, więc nie jest to jakaś wielka nowość. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby thrashowi puryści kręcili z tego powodu nosem.