So Far So Good... So What ? vs Practice what your preach

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

hollowman pisze:Cytat:Reszta zawodzi (z małymi wyjątkami).imo practice jest lepsza od czegokolwiek co nagrali po ritual
Reszta zawodzi (z małymi wyjątkami).
Sęk w tym że nie. Średnio tempowy, melodyjny thrash jaki zaprezentowali na PWYP lepiej wyszedł im na "Souls of Black". Flirtujące z death metalem krążki wydane po "The Ritual" bardzo lubię...szczególnie "The Gathering". Wg mnie są ciekawsze od lekko wymęczonego PWYP. Dziwi mnie twoja opinia. Człek dla którego bardzo liczy się ciężar i solidny przypierdol, wyżej ceni sobie w tym przypadku melodię
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Człek dla którego bardzo liczy się ciężar i solidny przypierdol, wyżej ceni sobie w tym przypadku melodię
w tym przypadku akurat tak jest bo the gathering jak dla mnie stanowi przykład koniunkturalnej płyty, choć w sumie się nie dziwie się, w latach 90tych thrash był martwy...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

A co jest w niej takiego koniunkturalnego? Większość tej płyty to thrash doprawiony tylko death'em. A thrash przecież był podobno wówczas martwy więc gdzie tu koniunkturalizm? To już prędzej "Demonic" można pod to podciągnąć choć trzeba zarazem sprawiedliwie przyznać że w 1997 roku prym na rynku wiodły raczej black i różnego rodzaju klimatyczne rzeczy niż death...
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

toporny def traszyk bez solówek - ot co
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Toporny? Łoo kurwa
I dlatego jest koniunkturalny?
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Ja tam z ery post-ritualowej najbardziej lubię Low. I ciężko i melodyjnie i te growle Billego jakoś wyjątkowo mi tam pasują
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Mało mnie interesuje Testament po TNO a przed First Strike Still Deadly... więc wynik pojedynku oczywiśty dla mnie.
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Oczywiście, że Testament.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

PWYP.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu Megadeth, również biorąc pod uwagę album RIP