Strona 4 z 4

: pn lis 16, 2009 7:38 pm
autor: Last Axeman
hollowman pisze:Cytat:Reszta zawodzi (z małymi wyjątkami).imo practice jest lepsza od czegokolwiek co nagrali po ritual
Reszta zawodzi (z małymi wyjątkami).
Sęk w tym że nie. Średnio tempowy, melodyjny thrash jaki zaprezentowali na PWYP lepiej wyszedł im na "Souls of Black". Flirtujące z death metalem krążki wydane po "The Ritual" bardzo lubię...szczególnie "The Gathering". Wg mnie są ciekawsze od lekko wymęczonego PWYP. Dziwi mnie twoja opinia. Człek dla którego bardzo liczy się ciężar i solidny przypierdol, wyżej ceni sobie w tym przypadku melodię

: pn lis 16, 2009 9:52 pm
autor: hollowman
Człek dla którego bardzo liczy się ciężar i solidny przypierdol, wyżej ceni sobie w tym przypadku melodię
w tym przypadku akurat tak jest bo the gathering jak dla mnie stanowi przykład koniunkturalnej płyty, choć w sumie się nie dziwie się, w latach 90tych thrash był martwy...

: pn lis 16, 2009 10:15 pm
autor: Last Axeman
A co jest w niej takiego koniunkturalnego? Większość tej płyty to thrash doprawiony tylko death'em. A thrash przecież był podobno wówczas martwy więc gdzie tu koniunkturalizm? To już prędzej "Demonic" można pod to podciągnąć choć trzeba zarazem sprawiedliwie przyznać że w 1997 roku prym na rynku wiodły raczej black i różnego rodzaju klimatyczne rzeczy niż death...

: pn lis 16, 2009 10:47 pm
autor: hollowman
toporny def traszyk bez solówek - ot co

: pn lis 16, 2009 11:13 pm
autor: Last Axeman
Toporny? Łoo kurwa
I dlatego jest koniunkturalny?

: wt lis 17, 2009 7:56 am
autor: firesoul
Ja tam z ery post-ritualowej najbardziej lubię Low. I ciężko i melodyjnie i te growle Billego jakoś wyjątkowo mi tam pasują

: wt lis 17, 2009 8:33 am
autor: pan_Heathen
Mało mnie interesuje Testament po TNO a przed First Strike Still Deadly... więc wynik pojedynku oczywiśty dla mnie.

: wt lut 28, 2012 8:44 am
autor: LordAlvar
Oczywiście, że Testament.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/

: ndz lip 29, 2012 3:50 pm
autor: metalofil
PWYP.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu Megadeth, również biorąc pod uwagę album RIP