Solówka jest w ostatnim numerze, który jest świetny, ale zawalony przez to brzęczenie (nie wiem po co ten zabieg)
PoS już dawno nie jest zespołem metalowym, w zasadzie ostatnia płyta mająca najwięcej wspólnego z metalem to One Hour by the Concrete Lake.
Po Remedy Lane zaczęły się eksperymenty, które nie przekonały, In the Passing Light of Day był próbą powrotu do grania progresywnego metalu, ale miłość Daniela do blondwłosego Ragnara z Islandii popsuła tą całkiem niezłą płytę.
Tu jest największy potencjał od lat, ale zawsze coś jest nie do końca idealnie.
_________________
666
Pain Of Salvation - Panther
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Już dawno przestało mi zależeć na szufladkowaniu artystów wg stylów muzyki. Liczy się sama muzyka a ten album jest kapitalny. Począwszy od brzmienia a skończywszy na tekstach. Poprzednia płyta też była dobra, nawet wydawała się lepsza ale jak Przetrawilem rzeczony materiał to zmieniłem zdanie. Jedna z najlepszych płyt jakie słyszałem w ostatnich latach.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
