Exodus - Persona Non Grata

Wszystko o płytach 2021 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Tomek/Nevermore pisze:mam CD, ale na chwilę obecną twierdzę, ze jest to mój najbardziej chybiony zakup w ostatnich 10 latach
Brak melodyjek ala Testament, no Exodus był zawsze wytrawny, dla mnie to czysty thrash metal bez ballad, melodyjek w zasadzie bez słabych płyt. Impact Is Imminent najmniej mi pasuje, może ze względu na słabą produkcję.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Brak melodyjek ala Testament
Exodus był zawsze wytrawny
jakie to ma znaczenie czy jest WYTRAWNY... wytrawny-strawny = super muza, wytrawny-niestrawny = na drzewo... takie ja mam spojrzenie
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

) Po co te nerwy, ja tylko napisałem co mi się podoba w thrashu i jaki thrash lubię czyli wolę Exodus, Slayer, Sacrifice, Dark Angel, Infernal Majesty niż Testament czy np. Rust In Peace Megadeth, która jest dla mnie za wesoła.
Jak ci nie pasuje nowy Exodus to nie mam zamiaru cię do niego namawiać, ważne, że mi się podoba.
Z drugiej strony dziwne, bo napisałeś, że lubisz Tempo a tu mamy podobne granie z jeszcze lepszą (chyba najlepszą) grą Toma na garach.
Riffy są typowo Exodusowe i to słychać już w pierwszym kawałku fajnie rozbudowanym.
Tak wię reasumując wesołkowatość w thrashu mnie odsiewa, podobnie zresztą jak w death metalu nie lubię mdm.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Z drugiej strony dziwne, bo napisałeś, że lubisz Tempo a tu mamy podobne granie z jeszcze lepszą (chyba najlepszą) grą Toma na garach.
lubiłem TEMPO, w sobotę sobie ją (po ponad 12tu latach niesłuchania) odpaliłem i nie powala mnie tak, jak dawniej, kiedy wychodziła... czar prysł i tyle, acz nadal uważam ją za dobrą, momentami bardzo dobrą (ale muż nie genialną) płytę... płytę, ktora nad nowa ma tę przewage, że jest mi (gitarowo) blizsza... ma lepsze riffy
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Mi Tempo jak wyszło nie wpadło od razu, po czasie dopiero - jedna z najlepszych płyt.
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Ja ostatnio słuchałem, zajebiste.
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Przecież "Tempo of The Damned" jest w cholerę chwytliwe i melodyjne. Podobnie zresztą jak płyty z Dukes'em. Ładunek napierdolu też jest tam spory. Wszystko jednak zagrane z pomysłem. W tym przypadku zarzucanie melodyjkowatości innym przy przypinaniu Exodusowi wytrawności jest nietrafione.
Jeśli na nówce ta wytrawność objawia się momentami dość wyraźną, średnio składną sieczką, przy jak najbardziej doskonałych bębnach Huntinga, to to jednak nie najlepiej świadczy o całości.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nie zgadzam się, jest bardziej chwytliwe, ale Exodus nie jest zespołem melodyjnym jak większość kapel thrashowych znad Zatoki.
Na pewno Testament, Heathen, Death Angel (który uwielbiam) czy Mordred są bardziej melodyjne,że o napierdolu nie wspomnę.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Jeśli na nówce ta wytrawność objawia się momentami dość wyraźną, średnio składną sieczką, przy jak najbardziej doskonałych bębnach Huntinga, to to jednak nie najlepiej świadczy o całości
Na pewno Testament, Heathen, Death Angel (który uwielbiam) czy Mordred są bardziej melodyjne,że o napierdolu nie wspomnę
no są /były bardziej melodyjne... ale, ale... wolnego.. ktos/coś o napierdolu?
a "The gathering" to niby Exodus nagrał? "Low" też grzeczna płytą nie był... (trochę zbyt ślamazarny "Demonic" też do lekkich i "przyjemnych" nie należy)
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Te wynalazki Testamentu bez Alxa to była porażka