Radykalizm, czy jakoś tam...

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

ja bym osobiście proponował nazwać metalem wszystko, w czym słychać echa twórców tej muzy z lat 70-tych, 80tych i ewentualnie 90-tych, a dla reszty otworzyć nową szufladkę. Ja wiem, że to jest nieraz ciężko narysować krechę w odpowiednim miejscu i jakby jej nie ułożyć, zawsze będzie coś pośrodku, ale patrząc z dystansu, na chłopski rozum... słychać, że np. Limp Bizkit, to nie jest już metal.
w ogóle, to zauważcie, że "ciężkie brzmienia", to nie jest to samo, co "metal".
Przykładowo - KoRn brzmi ciężej, niż Helloween, ale Helloween jest bardziej metalowe.
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Radykalizm, czy jakoś tam...

Post autor: pan_Heathen »

sarcofag pisze:pan_Heathen napisał:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.Czyli metal = co? Co bedzie swiadczylo o tej tajemniczej "otwartosci umyslu", ze jezeli co pomysle o metalu?
pan_Heathen pisze:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.
metal = suma wszystkich jego nurtów.
Bo jak nie, to jaka jest dzis definicja muzyki metalowej?
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

wydaje mi się, że taka:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Heavy_metal
ja wiem, że wikipedia, jest dla wielu ludzi gówno warta, ale dla mnie osobiście jest ok. i taka definicja heavy metalu wydaje mi się logiczna...
_________________
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Heavy metal nie może być dziś w żaden sposób definicją metalu w ogóle, bo dawno stracił to znaczenie, jakie miał, kiedy się rodził. Dziś heavy metal jest tylko jednym z wielu podgatunków METALU.
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria: ... avy_metalu
to jest tzw. ogół podgatunków metalu. Z jakichś tam powodów zaliczają się do tej listy pewne gatunki, a inne nie.
_________________
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Radykalizm, czy jakoś tam...

Post autor: sarcofag »

pan_Heathen pisze:sarcofag napisał:pan_Heathen napisał:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.Czyli metal = co? Co bedzie swiadczylo o tej tajemniczej "otwartosci umyslu", ze jezeli co pomysle o metalu?metal = suma wszystkich jego nurtów.Bo jak nie, to jaka jest dzis definicja muzyki metalowej?
sarcofag pisze:pan_Heathen napisał:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.Czyli metal = co? Co bedzie swiadczylo o tej tajemniczej "otwartosci umyslu", ze jezeli co pomysle o metalu?
pan_Heathen pisze:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.
Nie nie, nie o to chodzi, na gorze napisales ze 'metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu." wiec chce wiedziec co otwartoumyslowiec powinen postawic za znakiem rownosci.
Mowisz , ze to zle myslenie wiec napisz czego mam sie spodziewac, jezeli ktos mi da plyte i powie powie 'tu jest metal", co ja mam sobie pomysle, ze co tam jest, gotyckie wokale, poprockowe syntezatory czy moze arie operowe a moze ciezka napierdalanka?
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

czego mam sie spodziewac, jezeli ktos mi da plyte i powie powie 'tu jest metal"
ciezka napierdalanka?
jest jednym z kluczowych elementów metalu, ale niekoniecznie też musi występować. Savatage, to nie jest ciężka napierdalanka, ale metal - jest, bo ma ewidentnie metalowe riffy, które przeważają na ich płytach, ale niekoniecznie w celach wyłącznie ciężkiego napierdalania.
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Radykalizm, czy jakoś tam...

Post autor: pan_Heathen »

sarcofag pisze:pan_Heathen napisał:sarcofag napisał:pan_Heathen napisał:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.Czyli metal = co? Co bedzie swiadczylo o tej tajemniczej "otwartosci umyslu", ze jezeli co pomysle o metalu?metal = suma wszystkich jego nurtów.Bo jak nie, to jaka jest dzis definicja muzyki metalowej?Nie nie, nie o to chodzi, na gorze napisales ze 'metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu." wiec chce wiedziec co otwartoumyslowiec powinen postawic za znakiem rownosci.Mowisz , ze to zle myslenie wiec napisz czego mam sie spodziewac, jezeli ktos mi da plyte i powie powie 'tu jest metal", co ja mam sobie pomysle, ze co tam jest, gotyckie wokale, poprockowe syntezatory czy moze arie operowe a moze ciezka napierdalanka?
pan_Heathen pisze:sarcofag napisał:pan_Heathen napisał:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.Czyli metal = co? Co bedzie swiadczylo o tej tajemniczej "otwartosci umyslu", ze jezeli co pomysle o metalu?metal = suma wszystkich jego nurtów.Bo jak nie, to jaka jest dzis definicja muzyki metalowej?
sarcofag pisze:pan_Heathen napisał:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.Czyli metal = co? Co bedzie swiadczylo o tej tajemniczej "otwartosci umyslu", ze jezeli co pomysle o metalu?
pan_Heathen pisze:wlasnie myslenie metal = ciężka napierdalanka to głowny objaw małej otwartosci umysłu.
Mozemy ciągnąć ten temat, ale jestem juz za duzym chłopcem, zeby rozmowa polegała na odpytywaniu mnie i próbach zdyskredytowania tego co piszę, bez równorzędnego uczestniczenia w dyskusji.
Krytykujesz więc stwierdzenie, ze metal nie równa się ciężkiej napierdalance. Uważasz więc ten znak równości jest uprawniony?
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Radykalizm, czy jakoś tam...

Post autor: K0stek »

pan_Heathen pisze:Bo jak nie, to jaka jest dzis definicja muzyki metalowej?
To co jest w metal archives
_________________
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

pan_Heathen pisze:zalożenia gatunku są takie, jaka jest muzyka grających go zespołów. Skoro taka muza jest zaliczana do metalu to automatycznie i z definicji oznacza, ze miesci się ona w założeniach gatunku.
Na przykład Bon Jovi w latach 80? Michael Jackson i Beat It? Dwa proste przykłady zaszufladkowania wykonawców jako HEAVY METAL.
"Skoro taka muza jest zaliczana do metalu to automatycznie i z definicji oznacza, ze miesci się ona w założeniach gatunku."
No popatrz, wszystko się zgadza
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.