: czw lip 21, 2016 1:32 pm
Własnie przed chwila dotarło do mnie, ze najlepsza ich płyta to ta ostatnia
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Właśnie skończyłem odsłuch i też zdania nie zmieniam. "Plague" zawiera kawał bardzo dobrego, a momentami wręcz zajebistego grania (zresztą podobnie zacząłem też ostatnio postrzegać "Tragic Idol"), ale to już nie jest ten klimat i ta magia, którą miały stare płyty. Oczywiście nie mam zamiaru narzekać - niektóre płyty nagrywa się przecież tylko raz w życiu (casus "Icon", który wg mnie nie zawiera ani jednej zbędnej nuty). Cieszy mnie, że mimo tak długiego stażu i penetracji różnych stylistycznych poletek w międzyczasie, paradajsi są nadal w stanie nagrywać materiał na wysokim poziomie.buhaj pisze:Słuchałem ostatnio i zdania nie zmieniam. The Plague Within jest najlepsze.