Strona 4 z 11
: pn lip 23, 2012 9:21 am
autor: Alvacast
No do tej płyty po prostu trzeba dojrzeć. Ale rozumiem pogląd tych co woleliby gitarowe pieprznięcie zamiast klawiszowego plumkania na tle podejrzanej produkcji. Ja jednak ten album uwielbiam.
: pn lip 23, 2012 2:33 pm
autor: Strati
Alvacast pisze:Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby DeFeis ustąpił Starrowi w 1984 i złagodził brzmienie, to dzisiaj mielibyśmy kolejny Motley Crue czy inny pudel-metal grany pod szyldem VS.
Myślę, że nie ma co "zaryzykowywać', bo to dość popularna opinia.
: pn lip 23, 2012 3:57 pm
autor: Vismund
Ale rozumiem pogląd tych co woleliby gitarowe pieprznięcie zamiast klawiszowego plumkania na tle podejrzanej produkcji
Jak dla mnie z pieprznięciem byłoby 10/10, bo kompozycje są genialne.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Vismondo
http://rateyourmusic.com/~Vismondo
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
: pn lip 23, 2012 4:31 pm
autor: Alvacast
Strati pisze:Myślę, że nie ma co "zaryzykowywać', bo to dość popularna opinia.
I tak i nie, biorąc pod uwagę co Starr prezentował w Devil Childe, a potem w Guardiansach i obecnie. Różne rzeczy wtedy mogły stać się z VS, przeróżne.
: śr lut 27, 2013 12:49 pm
autor: Krusejder
Znakomity zespół od Guardians po Invictus. Nie podzielam zachwytów nad Housami, ostatnie nagrania są nudne i niesluchalne.
: śr lut 27, 2013 3:47 pm
autor: Weresso The Infallible
Mnie to zawsze wkurzało, jak czytałem wywiady z DeFeisem, który za każdym razem mówił, że ma tyle kawałków gotowych, że 30 albumów by zapełnił, a potem cisza przez pół roku i następny wywiad, w którym mówił to samo. I teraz też widzę, że podobnie - od ostatniego już trochę czasu minęło i też nie wiadomo co się dzieje, mogę się tylko domyślać, że mają już kawałki na 50 albumów
Z drugiej strony nawet nie czekam szczególnie, Black Light Bacchanalia to był jednak nielichy spadek formy.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
: śr lut 27, 2013 3:47 pm
autor: Moongleam
Krusejder pisze:Nie podzielam zachwytów nad Housami,
wg mni jedynka to najlepsza rzecz jaka nagrali.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
: śr lut 27, 2013 8:57 pm
autor: Strati
Weresso The Infallible pisze:Mnie to zawsze wkurzało, jak czytałem wywiady z DeFeisem, który za każdym razem mówił, że ma tyle kawałków gotowych, że 30 albumów by zapełnił, a potem cisza przez pół roku i następny wywiad, w którym mówił to samo. I teraz też widzę, że podobnie - od ostatniego już trochę czasu minęło i też nie wiadomo co się dzieje, mogę się tylko domyślać, że mają już kawałki na 50 albumów.
David to chyba taki romantyk z XIX wieku. Ma wenę, wystukuje sobie jakieś fragmenty melodii na klawiszach, zapisuje fragmenty tekstów, zbiera te strzępki na potęgę, ale jak przychodzi do zebrania tego do kupy to wysiada
To trochę słychać na ostatnich płytach. Dominują długie utwory, składające się z dziesiątek wątków, pomysłów, "zajawek", a w których brak konkretnego wątku przewodniego.
: ndz cze 16, 2013 5:06 pm
autor: Oenologist
Wszyscy czekamy na dalsze odslony tej komedii.
Pragne przypomniec, ze w przez ostatnie 10 lat:
- zdazyl wydac az 2 plyty
- wokalista zdazyl przestac umiec spiewac
- gitarzysta przestal byc gitarzysta, ale znow nim zaczal byc
- basista zostal gitarzysta i dalej nim jest
- perkusista poczal grac w 2173683 zespolach i zalozyl jednosobowe konsorcjum artystyczne
- nakrecili teledysk kamera kupiona w warzywniaku
- wydaja kolejne reedycje a ja nie wiem czy je kupowac czy nie
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
: ndz cze 16, 2013 5:48 pm
autor: Alvacast
No i