Strona 31 z 43
: ndz kwie 07, 2013 7:38 pm
autor: Alvacast
Rozpościerasz czerwoną płachtę, a tu chodzi o coś innego.
Jeśli Ozzy zdominuje ten materiał i będzie to coś co pitolił przez ostatnią dekadę, nie będzie to miało znaczenia przy gniocie.
Jeśli jednak to Iommi pociągnie za sznurki w kierunku czegoś a la Heaven & Hell, brak Rondinelliego czy Appice`a będzie boleśnie odczuwalny. Fajny byłby Deen Castronovo
: ndz kwie 07, 2013 7:55 pm
autor: piciu6
lubisz jebnięcie, to dobrze, jednak myślę, że tu będzie wiecej turlania niż stąpania mastodonta.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: ndz kwie 07, 2013 7:59 pm
autor: Alvacast
W końcu to tylko bębniarz, Ward już nawet by pałeczki nie utrzymał.
: ndz kwie 07, 2013 8:17 pm
autor: piciu6
możliwe, właśnie sobie oglądam stary koncert Journey, gdzie kolega Deen napierdala w kotły tak,że statywy się uginają, ale wracając do muzy, to nie sądze żeby Ozzy chciał a i Tony również iść śladem Heaven i generalnie jazdy ciężkiej, raczej obstawiam klimat bliższy solowego Ozza mieszanego z Ecstazą i Never, czyli zaczną tam gdzie skończyli, bo tych wałków z Reunionu nie biore pod uwagę.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: ndz kwie 07, 2013 8:38 pm
autor: Alvacast
: ndz kwie 07, 2013 8:45 pm
autor: piciu6
hehe, prawda jest taka, że nie ma takiej rzeczy na tym świecie, gdzie udziela się Ozzy a ja bym tego nie kupował, inaczej, książe sam w sobie to watość dodatnia kazdego projektu, drugiego Sabbath Bloody Sabbath nie przewiduje, ale oczekuję zblizonej kombinacji
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: ndz kwie 07, 2013 9:05 pm
autor: Alvacast
No nie, jak mi jeszcze powiesz, że masz w swej kolekcji Down To Earth czy Black Rain, to już na zawsze pozostaniesz dla mnie wiewiórem...
Ozzy jak Keith Richards, nie chce umrzeć. Gdyby to zrobił w 1995 byłby pieprzoną legendą, tak jest tylko kapłanem komercji.
: pn kwie 08, 2013 6:31 am
autor: pan_Heathen
piciu6 pisze:obstawiam klimat bliższy solowego Ozza
mam nadzeję, że z Solowego Ozza nim jeszcze niejaki Jeffrey Phillip Wielandt doszczętnie zniszczył jego muzyczny profil swoimi gównianymi preriowymi riffami, nie pasującymi do głosu Ozzyego.
: pn kwie 08, 2013 10:15 am
autor: piciu6
Alvacast pisze:No nie, jak mi jeszcze powiesz, że masz w swej kolekcji Down To Earth czy Black Rain, to już na zawsze pozostaniesz dla mnie wiewiórem...Ozzy jak Keith Richards, nie chce umrzeć. Gdyby to zrobił w 1995 byłby pieprzoną legendą, tak jest tylko kapłanem komercji.
no jak mogę nie mieć, ale ten wiewiór mnie intryguje, czyli że kto ?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: pn kwie 08, 2013 4:58 pm
autor: Alvacast