Playlista
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Nie wiem czy zachęciłeś PiciaEst pisze:Piciu, ja czekam aż ty w końcu zaczniesz słuchać "nowej" muzykiI w tym roku nie brakuje świetnej "nowej" muzyki (na pewno ci się spodoba!):http://www.youtube.com/watch?v=v_4UvtEEFBs
Piciu pewnie teraz siedzi i słucha
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
puscilem to i po 15 sekundach w podskokach spierdoliłem słuchać słabego Super Collider. To, co jest w tym linku, to jakies cudowne skumulowanie wszystkiego, czego w metalu nie znoszęEst pisze:Piciu, ja czekam aż ty w końcu zaczniesz słuchać "nowej" muzykiI w tym roku nie brakuje świetnej "nowej" muzyki (na pewno ci się spodoba!):http://www.youtube.com/watch?v=v_4UvtEEFBs
Ale z jednym się zgadzam, Picio powinien to łyknąć jak młody pelikan.
Po latach odkurzyłem dwie płytki:
Paragon - Chalice OF Steel, potęga riffów i nawet bardziej mi się podoba niż niegdyś, przyłbica nie rdzewieje, lepiej niż Final Command, jednak do Steelbound nie ma startu
Heathen - Victims Of Deception, 10 lat temu porażała mnie technika tego krążka, dziś mnie w aucie mocno wynudzili, jakieś takie wstawki rozpoczynające niczym power-ballady, wokal Godfrey`a zajeżdża Bushem, perkusja na pierwszym planie, gitary jakieś takie cofnięte. Naturalnie poziom nieosiągalny dla wielu, ale na thrash zbyt melodyjnie i rozwodnione. Z oceny 9 spuszczam na 6.5/7.
Paragon - Chalice OF Steel, potęga riffów i nawet bardziej mi się podoba niż niegdyś, przyłbica nie rdzewieje, lepiej niż Final Command, jednak do Steelbound nie ma startu
Heathen - Victims Of Deception, 10 lat temu porażała mnie technika tego krążka, dziś mnie w aucie mocno wynudzili, jakieś takie wstawki rozpoczynające niczym power-ballady, wokal Godfrey`a zajeżdża Bushem, perkusja na pierwszym planie, gitary jakieś takie cofnięte. Naturalnie poziom nieosiągalny dla wielu, ale na thrash zbyt melodyjnie i rozwodnione. Z oceny 9 spuszczam na 6.5/7.

