Strona 34 z 38

: sob lis 13, 2010 3:59 pm
autor: Jan Łomignat
Czy też wam się refren z Your Poison Throne kojarzy z Arturusem? Warrel śpiewa tam strasznie Garmowo.
_________________

: sob lis 13, 2010 6:51 pm
autor: Frank
Nieeee. Jest w 100% Warrelowy.

: pn gru 13, 2010 7:21 pm
autor: progmetall
Po kilku miesiącach mogę z całą pewnością stwierdzić, że TOC nie wytrzymuje porównania z This Godless Endeavor. Ustępuje swojej poprzedniczce pod każdym względem.
Wokalnie, kompozycyjnie, gitarowo, otwieracz i numer tytułowy tez na korzyść TGE.
No cóż, poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko...

: pn gru 13, 2010 8:13 pm
autor: Kamilbolt
Po kilku miesiącach mogę z całą pewnością stwierdzić, że TOC nie wytrzymuje porównania z This Godless Endeavor. Ustępuje swojej poprzedniczce pod każdym względem.
To akurat było wiadomo od samego początku
Mimo to TOC jest wciąż bardzo dobrym albumem

: pn gru 13, 2010 9:30 pm
autor: progmetall
Tak, w pierwszej piątce 2010 jest.

: wt gru 14, 2010 5:45 am
autor: Tomek/Nevermore
Tak, w pierwszej piątce 2010 jest.
nie wiem
))) na razie mam dwóch pewniaków na pudło (Helstar - Glory of Chaos i Flotsam and Jetsam - Cold), a kandydatów do pierwszej piątki sporo...

: wt maja 31, 2011 11:50 am
autor: Kirk
Dziś sobie włączyłem i... zrobiłem to dwukrotnie.
Podoba mi się ten album. Nie jest tak zawiły jak dwa poprzednie, ale słucha się dobrze i póki co nie nudzi. A włączę sobie raz jeszcze.

: wt maja 31, 2011 12:03 pm
autor: pan_Heathen
Jak Kirk wchodzi w jakąś muzę to znak, ze ja mogę się od niej spokojnie oddalić (i vice versa), co też skwapliwie dawno juz zrobiłem. jeden dobry kawałek (ostatni) wiosny nie czyni. Pomijając debiut najsłabszy Nevermore. W ogóle wolałbym tego jako Nevermore nie traktować...

: wt maja 31, 2011 12:19 pm
autor: Last Axeman
Kirk pisze:Podoba mi się ten album. Nie jest tak zawiły jak dwa poprzednie, ale słucha się dobrze
Zgadzam się. Poprzedników nie przebili, może nawet nagrali nieco słabszy album, ale wciąż utrzymany na wysokim, zadowalającym w gruncie rzeczy poziomie.

: śr cze 01, 2011 1:10 pm
autor: Sebol
pan_Heathen pisze:Jak Kirk wchodzi w jakąś muzę to znak, ze ja mogę się od niej spokojnie oddalić (i vice versa), co też skwapliwie dawno juz zrobiłem. jeden dobry kawałek (ostatni) wiosny nie czyni. Pomijając debiut najsłabszy Nevermore. W ogóle wolałbym tego jako Nevermore nie traktować...
Debiut słaby?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]