Running Wild

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Last Axeman pisze:berba napisał:Last Axeman napisał:Nie zgadzam się. Przynajmniej kilku innym utworom typowo korsarskiego klimatu odmówić nie można ("War and Peace", tytułowy, "Return of the Dragon", "Fire and Thunder"), a i przecież te szybkie zapierdalacze w rodzaju zajebistego "Agents of Black" to nic innego jak stuprocentowy RW. Generalnie album w którym jest wszystko, co w muzyce RW być powinno i co znalazło się na ich klasycznych albumach (no może poza surowizną pierwszych dwóch płyt) - epickie pieśni, soczyste ścigacze czy średniotempowe rockery.Prześledź sobie teksty. Jedynie "Ballad..." i "Adventure Galley" traktują o korsarzach. Reszta to kontynuacja tematu zapoczątkowanego na Masquerade.Nie twierdzę że numery są złe. Ba, są świetne. Jednak do piracenia im dalekoA czy ktoś mówił coś o tekstach? Sam przecież pisałeś o klimacie, który wyrażany jest przez stronę muzyczną, do czego ja nawiązałem. Kolega Nikodem dobrze sprawę ujął.
berba pisze:Last Axeman napisał:Nie zgadzam się. Przynajmniej kilku innym utworom typowo korsarskiego klimatu odmówić nie można ("War and Peace", tytułowy, "Return of the Dragon", "Fire and Thunder"), a i przecież te szybkie zapierdalacze w rodzaju zajebistego "Agents of Black" to nic innego jak stuprocentowy RW. Generalnie album w którym jest wszystko, co w muzyce RW być powinno i co znalazło się na ich klasycznych albumach (no może poza surowizną pierwszych dwóch płyt) - epickie pieśni, soczyste ścigacze czy średniotempowe rockery.Prześledź sobie teksty. Jedynie "Ballad..." i "Adventure Galley" traktują o korsarzach. Reszta to kontynuacja tematu zapoczątkowanego na Masquerade.Nie twierdzę że numery są złe. Ba, są świetne. Jednak do piracenia im daleko
Last Axeman pisze:Nie zgadzam się. Przynajmniej kilku innym utworom typowo korsarskiego klimatu odmówić nie można ("War and Peace", tytułowy, "Return of the Dragon", "Fire and Thunder"), a i przecież te szybkie zapierdalacze w rodzaju zajebistego "Agents of Black" to nic innego jak stuprocentowy RW. Generalnie album w którym jest wszystko, co w muzyce RW być powinno i co znalazło się na ich klasycznych albumach (no może poza surowizną pierwszych dwóch płyt) - epickie pieśni, soczyste ścigacze czy średniotempowe rockery.
Nikt nie mówił, dlatego do nich nawiązałem
Klimat głównie wyrażany jest przez muzykę. Pośrednio przez teksty.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

sonen pisze:na Blazon Stone był tylko JEDEN dobry utwór - tytułowy, reszta jak dla mnie strasznie nudna, pozostałe płyty to już JAK DLA MNIE tak jak pisałem odcinanie kuponów
Dla mnie to zawsze był bardzo dobry album, który jednak odstawał poziomem od wcześniejszych dzieł, a i ustępował niektórym następnym. Ostatnio sporo słucham tej płyty i mam z tego tytułu zajebistą radochę. Świetny RW i to nie tylko przez pierwsze pięć utworów plus siódmy, bo i "Rolling Wheels" nieźle miecie, "Bloody Red Rose" ma znakomity "ciarowy" wstęp, a "Head or Tails" jest bardzo kompetentnie skomponowanym hymnem.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

No i przynajmniej to forum czemuś służy. Axe odświeża sobie Runningów.
"Phantom Of The Black Hand Hill" - te gitarki!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Ciekawa dyskusja zawsze potęguje u mnie chęć słuchania
A wspomniany przez ciebie wałek naturalnie prężny, podobnie jak zdecydowana większość zawartości płyty, której jest częścią.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Poza Genesis. I Dragonmen przeciętny - reszta moc.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Dragonmen" może faktycznie, do "Genesis" natomiast nic nie mam, choć na pewno mieli lepsze długodystansowce.
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

sonen pisze:na Blazon Stone był tylko JEDEN dobry utwór - tytułowy, reszta jak dla mnie strasznie nudna,
hmmm, nie wypada sie nie zgodzic.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Hej, a White Masque?! Jakie tam solówy pociskają...
Little Big Horn? Bloody Red Rose?
Reszta faktycznie taka sobie.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Woody Allen pisze:sonen napisał:na Blazon Stone był tylko JEDEN dobry utwór - tytułowy, reszta jak dla mnie strasznie nudna,hmmm, nie wypada sie nie zgodzic.
sonen pisze:na Blazon Stone był tylko JEDEN dobry utwór - tytułowy, reszta jak dla mnie strasznie nudna,
Wypada, bo to mylna opinia
Nikodem15
Posty: 111
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Nikodem15 »

Płytę można już wypożyczać.

Wróć do „Zespoły”