Last Axeman pisze:berba napisał:Last Axeman napisał:Nie zgadzam się. Przynajmniej kilku innym utworom typowo korsarskiego klimatu odmówić nie można ("War and Peace", tytułowy, "Return of the Dragon", "Fire and Thunder"), a i przecież te szybkie zapierdalacze w rodzaju zajebistego "Agents of Black" to nic innego jak stuprocentowy RW. Generalnie album w którym jest wszystko, co w muzyce RW być powinno i co znalazło się na ich klasycznych albumach (no może poza surowizną pierwszych dwóch płyt) - epickie pieśni, soczyste ścigacze czy średniotempowe rockery.Prześledź sobie teksty. Jedynie "Ballad..." i "Adventure Galley" traktują o korsarzach. Reszta to kontynuacja tematu zapoczątkowanego na Masquerade.Nie twierdzę że numery są złe. Ba, są świetne. Jednak do piracenia im dalekoA czy ktoś mówił coś o tekstach? Sam przecież pisałeś o klimacie, który wyrażany jest przez stronę muzyczną, do czego ja nawiązałem. Kolega Nikodem dobrze sprawę ujął.
berba pisze:Last Axeman napisał:Nie zgadzam się. Przynajmniej kilku innym utworom typowo korsarskiego klimatu odmówić nie można ("War and Peace", tytułowy, "Return of the Dragon", "Fire and Thunder"), a i przecież te szybkie zapierdalacze w rodzaju zajebistego "Agents of Black" to nic innego jak stuprocentowy RW. Generalnie album w którym jest wszystko, co w muzyce RW być powinno i co znalazło się na ich klasycznych albumach (no może poza surowizną pierwszych dwóch płyt) - epickie pieśni, soczyste ścigacze czy średniotempowe rockery.Prześledź sobie teksty. Jedynie "Ballad..." i "Adventure Galley" traktują o korsarzach. Reszta to kontynuacja tematu zapoczątkowanego na Masquerade.Nie twierdzę że numery są złe. Ba, są świetne. Jednak do piracenia im daleko
Nikt nie mówił, dlatego do nich nawiązałemLast Axeman pisze:Nie zgadzam się. Przynajmniej kilku innym utworom typowo korsarskiego klimatu odmówić nie można ("War and Peace", tytułowy, "Return of the Dragon", "Fire and Thunder"), a i przecież te szybkie zapierdalacze w rodzaju zajebistego "Agents of Black" to nic innego jak stuprocentowy RW. Generalnie album w którym jest wszystko, co w muzyce RW być powinno i co znalazło się na ich klasycznych albumach (no może poza surowizną pierwszych dwóch płyt) - epickie pieśni, soczyste ścigacze czy średniotempowe rockery.
Klimat głównie wyrażany jest przez muzykę. Pośrednio przez teksty.
