Bicie piany...

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

benek pisze:Raf napisał:benek napisał:ja pierdole co za brednie !te moderator, ja też mogę włączyć opcję offence onmnie to możesz co najwyżej wyssać bąka z dupy !
Raf pisze:benek napisał:ja pierdole co za brednie !te moderator, ja też mogę włączyć opcję offence on
benek pisze:ja pierdole co za brednie !
Benek, nie łam regulaminu, proszę. Moderator ma być dla użytkownika tym, czym platońska idea dla swojego materialnego wcielenia. Wzorcem.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Stranger pisze:Jesteśmy poważnymi ludźmi, a nie kolegą, który w awatarze ma czarno-białą okładkę niemieckiego zespołu.
Raf pisze:Poza tym nie rozumiem co to znaczy obiektywna ocena - w muzyce porównuje się pewne rzeczy względem innych, poprzez pryzmat własnego poglądu na muzykę oraz tego, co się do tej pory w ogóle słyszało, i dopiero wystawia ocenę - gdzie tu miesce na obiektywność sensu strice - ja mowię o wiarygodnym argumentowaniu a nie o wiadomo_ czym_ jest_ta_obiektywność w muzyce.
Poruszając temat obiektywizmu należy pamiętać o tym, że poznanie zasad oceny oraz wartościowania muzyki jest dla niektórych bardzo niepraktyczne. Znacznie wygodniejsze jest ciągłe zasłanianie się twierdzeniem, jakoby każdy miał swój gust niepodlegający wartościowaniu. Taka taktyka jest idealnym usprawiedliwieniem dla kogoś, komu podoba się muzyka określana według obiektywnych kryteriów muzykologii oraz estetyki jako tandetna, prymitywna i prostacka.
Ogólnie rzecz ujmując obiektywizm w muzyce polega na tym, że nie kierujemy się własnym widzimisię (tzn. ograniczonym gustem, subiektywnymi odczuciami), lecz doceniamy zespoły/płyty etc, które wg obiektywnych kryteriów na to zasługują. Nie chodzi o to, że musimy je LUBIĆ, lecz po prostu DOCENIAĆ, w czym pomagają nam estetyka oraz muzykologia. Oceniamy poziom techniczny, artystyczny, kompozycyjny, innowacyjność, oryginalność, wpływ na innych wykonawców i masę innych aspektów, o których można poczytać w fachowej literaturze.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

np ja zawsze jestem obiekrtywny
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Ja też.
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Taka taktyka jest idealnym usprawiedliwieniem dla kogoś, komu podoba się muzyka określana według obiektywnych kryteriów muzykologii oraz estetyki jako tandetna, prymitywna i prostacka.
Tylko pojawia się wtedy pytanie, za co ktoś lubi Manowar, bo przecież na "Gods Of War" nie ma żadnych nowych elementów, które by nie występowały na poprzednich płytach, tyle że zostały ujęte w inną niż dotychczas formę.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Stranger pisze:Czyli 3/4 metalu, już na pewno większość thrashu, cały heavy metal i znaczna część deathu, prawie cały black metal (ale akurat o to w tym chodzi).
Tym czasem Ty oceniasz ostatni Motorhead jako, obiektywnie (chore!), dobrą płytę. Przecież ten zespół od 30 lat robi prymitywną i prostacką muzykę.
Pokaż mi drugi zespół, który od tych 30 lat w tak ZAJEBISTY sposób balansuje na granicy hard rock/heavy metal/thrash/speed/rock'n'roll/NWOBHM. Oryginalność i innowacja - 2 bardzo ważne kryteria przy ocenie. Prymitywną bym ich muzyki na pewno nie określił. Po prostu przy prostych środkach wyrazu (ubogiej formie) osiągają maksymalny efekt (bogata treść). Wyrazem prostactwa na pewno to nie jest.
No ale Ty nie masz i nie chcesz mieć przecież pojęcia, co w obiektywistycznym podejściu znaczy "prostacki", więc rozmowa jest bezsensowna.
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Ivanhoe pisze:Pokaż mi drugi zespół, który od tych 30 lat w tak ZAJEBISTY sposób balansuje na granicy hard rock/heavy metal/thrash/speed/rock'n'roll/NWOBHM. Oryginalność i innowacja - 2 bardzo ważne kryteria przy ocenie. Prymitywną bym ich muzyki na pewno nie określił. Po prostu przy prostych środkach wyrazu (ubogiej formie) osiągają maksymalny efekt (bogata treść). Wyrazem prostactwa na pewno to nie jest.No ale Ty nie masz i nie chcesz mieć przecież pojęcia, co w obiektywistycznym podejściu znaczy "prostacki", więc rozmowa jest bezsensowna.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Coś nie jest "prostackie", bo Ty tak mówisz
Chyba, że jesteś magistrem, doktorem lub profesorem filozofii lub muzykologii, wtedy to ja nie mam racji i zwracam honor.
Tak na Ciebie działa magia tytułów i kilku literek przed nazwiskiem? Od razu wtedy zmieniasz poglądy? Kapitulujesz tylko przed ludźmi, którzy mają "papierek"?
Szanowny Maturzysto, zapamiętaj sobie raz na zawssze: chuj Ci do tego, jakie mam wykształcenie, ile lat zapierdalam po tym świecie i jakie mam w tej chwili ubranie na sobie. W dyskusji na forum liczą się tylko WYPOWIEDZI czyli POSTY i ich treść merytoryczna. Wyjaśniłem Ci, dlaczego Motörhead to żadne "prostatctwo" tylko ikona, kanon muzyki rockowej, a Ty po raz kolejny powtarzasz te same bzdury, że to niby ja wymyślam sobie, co to znaczy "prostacki", że "wyznaję" neopragmatyzm i że mam Ci kryteria obiektywnej oceny na tacy podać.
Do książek, Młody Kolego, do książek!
HAIL AND KILL!
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

A ja, kompletnie nie wnikając pojęcia pragmantyczm, neo-prgamatyzm, anestetyka czy jakiśtam relatywizm, twierdzę, że Manowar i Motorhead to zjebiste bandy i tyle
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Ty na serio czy mnie w chuja robisz? Mówię to nie ja, lecz TEORIA MUZYKI oraz odpowiedne dziedziny ESTETYKI, w których Ty jesteś skończonym ignorantem bo zaprzeczasz ich istnieniu.
Neopragmatyzm to nic innego jak kontynuacja myśli pragmatyków, tak gwoli ścisłości.
Poza tym dla mnie znacznie ważniejszy od neopragmatyzmu jest nurt ANESTETYKI
Tak na Ciebie działa magia tytułów i kilku literek przed nazwiskiem? Od razu wtedy zmieniasz poglądy? Kapitulujesz tylko przed ludźmi, którzy mają "papierek"?
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.